wtorek, 31 marca 2015

Trzeba mówić prawdę ludziom

Wczoraj odbyła się bardzo ważna sesja Rady Miejskiej w Sianowie. Dziś szukałem jakiejkolwiek informacji jej temat. Nie znalazłem NIC, ani w "Głosie Koszalińskim", ani na stronie internetowej Sianowa. Nie było też jak to bywa zazwyczaj ekipy z Telewizji "Max". Dziwna cisza w eterze ...
Ponieważ NIKT tym tematem się nie zajął, to ja jako radny podejmuję ten temat na swoim blogu.
Sesja wczorajsza była ważna szczególnie dla mieszkańców Sianowa, Skibna, Suchej, Kleszczy i Osiek, bo to ich najbardziej dotknie podwyżka za wodę i ścieki. Podwyżka ta jest związana z podpisaną umową z Koszalinem, który będzie teraz odbierać ścieki z Sianowa.
Do tej pory cena  ścieków wynosiła 5,83 zł za metr, a od maja to będzie 7,83 zł za metr (po dopłacie 3 zł ) Oznacza to podwyżkę o 34 % !
Uważam, że dla mieszkańców Sianowa jest to duże obciążenie i powinni oni wiedzieć, że mieszkańcy sąsiednich miast płacą znacznie mniej:
Polanów: 5,92 zł
Połczyn Zdrój: 6,48 zł
Darłowo: 3,50 zł
Kołobrzeg: 4,87 zł
Sławno: 5,72 zł
Koszalin: 4,56 zł
Sianów: 7,83 zł
Na tym tle mieszkańcy Sianowa będą płacić najwięcej, choć należą do najbiedniejszych !
Sposobem na  pomoc, gdy ścieki są za drogie, jest dopłata. Tak robi Karlino dopłaca mieszkańcom 6,50  i Bobolice dopłacają 8,43 złJako radni niezależni (Ryszard Socha, Kazimierz Salik i Piotr Kłobuch) proponowaliśmy więc, aby zwiększyć tę dopłatę dla mieszkańców choć do 4 zł za metr sześcienny.
Niestety za podwyżką cen głosowało 11 radnych (z 14 obecnych).
Przeciw podwyżce głosowali tylko: Piotr Kłobuch i Ryszard Socha (wstrzymał się Kazimierz Salik).
Największym paradoksem jest to, że tylko radni niezależni z tych terenów wiejskich (gdzie nie ma kanalizacji), chcieli zwiększyć dopłatę dla mieszkańców z terenu miasta.
A przecież powinno na tym zależeć głównie radnym z Sianowa...

133 komentarze:

  1. Mieszkańcom Sianowa, Suchej Koszalińskiej, Skibna, Kleszczów i Osiek tylko pogratulować takich radnych. Postawili na właściwych ludzi. A to dopiero początek kadencji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Za podwyżkami wody pójdzie nieuchronnie duża podwyżka za ścieki już niebawem. Płacimy za decyzję kontrowersyjną burmistrza Berlickiego pompowania ścieków z Sianowa do Jamna. W pierwszym roku kadencji to się stanie, później wszyscy zapomną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdyby obciąć fundusze na imprezy promocyjne dla władz gminy, to może wystarczyłoby pieniędzy na większą dopłatę do ścieków.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie taki jak Piotr powinien być radny - patrzeć władzy na ręce i merytorycznie wytykać błędy. Szokujące jest to zestawienie z innymi samorządami. Ludzie od lat nie mają podwyżek płac a każde zwiększenie kosztów utrzymania gospodarstwa domowego w tym cen wody pitnej przyczynia się do zubożenia społeczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi również, tak jak innym komentatorom, najeżony od poniedziałku włos na głowie nie chce opaść. Uwagi wyżej zamieszczone są jak najbardziej trafne i uzasadnione. Dodam od siebie, że wzrośnie liczba tych, którzy nie będą w stanie zapłacić na czas a i tych, co nie zapłacą w ogóle. GWiK zmieni się w zakład windykacyjny, będzie zmuszony odcinać ludziom wodę i blokować studzienki na przykanalikach, aby uniemożliwić spływ ścieków. To w niczym zakładowi nie pomoże, tylko pogorszy sytuację. Przed wodociągami swoista apokalipsa. Kto da gwarancję, że dopłata będzie stosowana przez ileś tam lat, aż do czasu ustabilizowania się sytuacji? Myślę, że burmistrz już myśli i kombinuje, jak tu od przyszłego roku nie stosować dopłaty, niech ludzie płaczą i płacą. Tego człowieka na to stać. Można powoli zacząć się bać. Wiem, że podobne przypadki już miały w Sianowie miejsce i tez dotyczyły GWiK. W skutku przeniosły się na mieszkańców. Mi jest bardzo smutno z tego powodu. Może dlatego, że stało stało się to w Wielkim Tygodniu? Ten Wielkanocny prezent bardzo mnie przygnębił i pokazał po raz kolejny, że wybraliśmy radnych nie po to, żeby dbali o nasze interesy, ale o interesy przemądrzałego i pyszałkowatego burmistrza. On gotów poświęcić każdego z nich dla swojego interesu. Troje z nich doświadczy tego ani chybi, prędzej czy później. Prosta arytmetyka. Nie mogę pojąć, jak można dać się sobą tak manipulować. Szybko otrzymamy kolejne prezenty. Ta ekipa nam to gwarantuje.
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich, życzę przynajmniej wesołych i dobrych Świąt. Obiecuję rozwinąć jeszcze swoją wypowiedź. Smutny Antoni.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja to trochę rozumiem. Nie ma o podwyżce nic na stronie urzędu bo nie ma się czym chwalić ale jest inna powiązana informacja. Mieszkańcy ze wsi Skwierzynka, Kędzierzyn, Gorzebądz i Kłos będą mieli wybudowaną kanalizację. Nie ma nic za darmo. Jestem wielkim zwolennikiem kanalizacji zbiorczej bo jest to najlepszy, najwygodniejszy, najbardziej ekologiczny i -uwaga- NAJTAŃSZY sposób na pozbywanie się ścieków. No chyba, że ktoś mając szambo pompuje na pole. Dlaczego np. nie dopłacać tym, którzy płacą więcej za wywóz ścieków z szamba? Przecież to oni płacą najwięcej...
    Nie jestem za wysokimi cenami i smuci mnie to, że w porównaniu z innymi płacimy więcej ale staram się zrozumieć z czego to wynika. Panie Piotrze czy wie Pan coś może na temat nowych sieci kanalizacyjnych w tych miejscowościach, w których jest taniej niż u nas? Bo jeśli i tam takowe są czynione to rzeczywiście to trochę dziwne i niesprawiedliwe, że mamy płacić tak dużo ale jeśli nie, to trzeba przyjąć to "na klatę". Coś za coś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie jestem po lekturze dzisiejszego "Głosu Koszalińskiego". Jest tam artykuł o inicjatywie zlikwidowania Straży Miejskiej w drodze zbierania podpisów. Nie chodzi o to, że komuś nie podoba się Straż Miejska, ale proszę zobaczyć, jak zachował się nasz burmistrz. Skąd spiskowa teoria dziejów tak mu smakuje? Po prostu ten typ tak ma i nie oczekujmy zmian. Stałoby się fatalnie, gdyby SM zabrakło w Sianowie. W jednej chwili byśmy stracili zupełnie dobrą instytucję z dobrze przygotowanymi i doświadczonymi strażnikami. Każdy samorząd przyjmie ich z otwartymi rękoma. I nie będzie odwrotu. Finito. Nic nie zastąpi dobrej Straży Miejskiej. Lepiej będzie zasugerować, co w ich pracy i działaniu należy zmienić, poprawić, itp. Na likwidację zawsze będzie czas. Niech inicjatorzy (wg burmistrza jakaś niszowa partia) to jeszcze przemyślą. Święta służą takim przemyśleniom. Mocno na to liczę. Sama inicjatywa jest czymś doskonałym, bo jest przejawem obywatelskiej wrażliwości i przezwyciężeniem niemocy.. Byłbym zbudowanym, gdyby podobna inicjatywa pojawiła się w kwestii zmiany nieszczęsnej uchwały w sprawie dopłaty do ceny ścieków na 2015 rok. Bo zdaje się, że nie będzie innego wyjścia. Ciągle smutny Antoni.

    OdpowiedzUsuń
  8. Panie Piotrze Radny, a ile za wodę i ścieki płacą choćby w gminie Białogard?
    Jakie preferencje wywalczył Pan Sołtys dla wyjątkowego sołectwa Węgorzewo?

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie przeczytałem wszystkie posty i wynika z nich, że Pan Radny tylko krytykuje, a nie działa. Nie po to jest jego mandat, ma tworzyć! A co z LTE w Węgorzewie? Czyżby prosięta miał napromieniowywać?

    OdpowiedzUsuń
  10. Szanowny Panie Antoni, niech Pan nie będzie aż taki smutny. Straż Miejska pozostanie w Sianowie. Tak zapewnia Burmistrz Berlicki, a on wie najlepiej jak musi głosować 11 jego radnych.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szanowny mój przedmówco! Ta jedenastka, to nie są radni burmistrza, to nasi radni, radni wszystkich mieszkańców. Nie burmistrz ich wybierał, tylko MIESZKAŃCY GMINY SIANÓW. Oni mają z nim współpracować w naszym imieniu, dla naszego dobra a nie dla jego ciemnych często celów. Jedenastka kukiełek, bezmyślnych dietobiorców, z uszami nastawionymi jak radary na kolejne zachcianki pryncypała, bez oglądania się na swoich wyborców i wszystkich mieszkańców. Tego chcieliśmy? Bardzo ubolewam nad wynikłą sytuacją i tak cienkim, niepoprawnym myśleniem - "on wie najlepiej jak musi głosować 11 jego radnych". Szkoda, że oni nie wiedzą, jak powinni głosować. Sesje naszej RM, to popis głupoty i wiernopoddaństwa, cyrk. W tych okolicznościach mój nastrój nie może się zmienić. Życzę Ci, drogi przedmówco, dobrych i spokojnych Świąt, Chciałem napisać "i mądrych świątecznych przemyśleń", ale sobie darowałem. Nie warto przesadzać. Przeżyłbym nielichy zawód. Pozostaje nadzieja. Ona zawsze umiera ostatnia.
    PS. Osobiście poprę każdego, kto stanie w obronie dobrych i potrzebnych instytucji, nawet gdy wymagają jakiejś poprawy, zmian w działaniu. One też mają pracować dla nas wszystkich, działać zgodnie z prawem i interesem publicznym. Jeśli SM ma dyscyplinować obywateli, to niech nie ustaje w wysiłkach. Oczywiście, że i tu przesada jest niewskazana. To można łatwo poprawić a nie od razu likwidować. Pierwsze, co ja bym zlikwidował, to diety dla radnych w obecnej formie. Szczegóły opiszę w dalszej korespondencji. Czekajcie a przeczytacie. Nadal smutny Antoni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Antoni jest Pan szkodnikiem i nie ma Pan pojęcia o pracy radnych. Drużyna burmistrza musi być jednomyślna. Kłuje w oczy że jest zgodna, twórcza współpraca. Ważne są efekty a Sianów nam pięknieje i to Pana boli...

      Usuń
    2. Mafia jak wszedzie znajdzie sie fundusz wypieprzyc wrednom skarbniczke

      Usuń
    3. Koleżanko czy Kolego, nie jestem szkodnikiem i wydaje mi się, ze mam sporo pojęcia o różnych sprawach. Dalej będę się starał Ciebie o tym przekonać. Zechciej wykazać odrobinę zrozumienia i nie wal w czambuł, bo to takie maluczkie. Uważam, że drużyna burmistrza nie musi, ale powinna być zgodna i jak najdalej jednomyślna, ale czemu jest tak beznadziejnie poddana i podporządkowana? To widać. To śmieszy i denerwuje, bo widać też bezmyślne zawierzenie wszystkiemu, co od burmistrza. To jest współpraca w jedną stronę. Głosujemy, jak pryncypał każe. Po co cokolwiek rozumieć? Nie ma potrzeby. Mam inne wyobrażenie twórczej współpracy. Tutaj wymyśla tylko burmistrz, pozostali z jego ekipy czują się całkowicie zwolnieni z myślenia. Potulne baranki. Gdyby tylko spróbowali coś wymyślać, to reprymenda i ostrzeżenie. A tak - rączka w górę, ziewnięcie, rączka w górę, ziewnięcie. Tak Ci się to podoba, Kolego, Koleżanko? Więc nie kompromituj się. Chyba, że coś innego myślałeś (myślałaś) a coś innego napisałeś (napisałaś). Na drugi raz przemyśl, zanim napiszesz, bo posądzą Cię o coś, na co nie zasłużyłeś (zasłużyłaś), np. o pisanie pod czyjeś dyktando, pisanie bez zrozumienia, czy takie tam. Staraj się być samodzielny (samodzielna). To kłuje w oczy najbardziej. Jeśli uraziłem - przepraszam, Fajnie, że napisałeś (napisałaś). Przyjmij pozdrowienia. Antoni

      Usuń
  12. Ja też uważam, że skoro działalność radnych odbywa się głównie w godzinach pracy, to powinni oni z tego tytułu mieć obniżone wynagrodzenie w swoim zakładzie pracy. Tę stratę miałaby wyrównać dieta. Dla mnie to nadzwyczaj logiczne, uczciwe i sprawiedliwe. Dziś dieta jest dodatkowym wynagrodzeniem i, zdaje się, nawet nieopodatkowanym. Wielu ludzi, w tym mieszkańców naszej gminy, nie widzi takich pieniędzy nawet przez kwartał i dłużej.
    Chyba to chciał Pan ludziom uświadomić, Panie Antoni? Nie mylę się, Prawda?

    OdpowiedzUsuń
  13. Bingo, Przyjacielu. Wesołych Świąt! Twój Antoni.

    OdpowiedzUsuń
  14. Drogi Panie Antoni. A czemuż to jest Pan taki rozsierdzony na cenę ścieków i za niskie dopłaty? Ciekawa jestem Pańskiego zdania i argumentów. Napisze Pan?

    OdpowiedzUsuń
  15. O Boże, Kobieta. Jest mi bardzo miło i będę uważał na słowa. Dziękuję!
    Oczywiście, że napiszę. Jednak pozwól, że później, potem jutro, potem pojutrze i każdego następnego dnia, aż do wyczerpania tematu. Jest naprawdę obszerny, ciekawy i porażający. Póki co, przepraszam, że przyłożyłem Ci per Ty. Taki już jestem. Pięknie pozdrawiam. Kawa z Tobą będzie mi bardzo smakowała. Antoni.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekam z wielką niecierpliwością. To może być świąteczny hicior. Na to liczę. Z tą kawą, to Pan się chyba trochę zapędził, Panie Antoni. A może doprosimy do niej kogoś jeszcze? Co Pan na to?

    OdpowiedzUsuń
  17. Teraz to Ty się zapędziłaś, moja droga. No, niech będzie. Miłego dnia. Swoim nieznajomym lubię nadawać imiona. Jeśli mi się szybko nie przedstawisz, to nadam Ci imię wg mojego uznania, np. Małgorzatka. OK? Antoni

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgadzam się na Małgosię. Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczne masz imię, Małgosiu. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  20. Proszę nie pisać takich idiotycznych komentarzy, które nic nie wnoszą do sprawy!

    OdpowiedzUsuń
  21. Terminy posiedzeń Radnych powinny być po godzinach pracy większości podmiotów. Najwcześniej od godziny 18.00. No i dieta byłaby bezzasadna i można by ją przekazać na szczytny cel. Każdy Radny może ze swą dietą zrobić co zechce. Konfiskata publicznych pieniążków do kieszeni jest zaprzeczeniem społecznikowskich idei. Może jakiś fundusz wsparcia dla niechcących pracować....
    A co do ścieków to bardzo prosimy (grupa AA) aby Pan Sołtys - Radny pokazał faktury za opróżnianie swego (niewątpliwie barwnego) szamba.

    OdpowiedzUsuń
  22. Małgosiu, jesteś cool, ja jestem Swietłana z Huculszcyzny. Już widzę nasze Węgorzewo...Aj...aj
    O ile PAn SOŁTYS - RADNY da nam sygnał, jesteśmy do usług.....................

    OdpowiedzUsuń
  23. A mi ten dialog Antoniego z Małgosią się podoba, nie widzę w nim nic idiotycznego. Zapowiedzieli coś, na czekam z niecierpliwością. Mam przeczucie, że nie zawiodę się i dowiem czegoś ważnego i ciekawego. Mocno na to liczę.
    Idiotyzmem i czymś o wiele gorszym jest brudna napastliwość wobec odważnego człowieka, który, upomina się o sprawy ludzi. Niech każdy uderzy się we własną pierś a dopiero potem wypomina innym takie, czy inne nieprawości. Najlepiej skierować uwagę na kogoś innego, aby własne dziadostwo szczelnie ukryć. Wstyd. Tadek.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow, Swietłana - krajanka i Małgosia, to dopiero w Węgorzewie się zatrzęsie...

    OdpowiedzUsuń
  25. Co się zatrzęsie? Trzeba mieć naprawdę diabła w sercu, żeby takie rzeczy pisać. A jak odpowiesz, mądralo, na pytanie: - Dlaczego w zeszłym roku nie mieliśmy podwyżek cen za wodę i ścieki? Wiesz, czy nie wiesz, posłuchaj, co w tej kwestii ma do powiedzenia Pan Antoni. Poprośmy go o wyjaśnienie. Powinien wiedzieć. Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
  26. Droga Małgosiu.Spróbuj nie komentować tych błazeństw. Ekipa burmistrza nie ma tak naprawdę za wiele do powiedzenia. Kontrolują to, co tu się pisze i samo to jest dla mnie ważne i istotne. Czasami mam wrażenie, że to sam ich pryncypał sili się na teksty i stara się ośmieszyć piszących. Nie wie, jak bardzo sam się ośmiesza. Zostawmy to.
    Sprawa pozostawienia cen wody i ścieków w 2014 roku na poziomie 2013 roku ma zdecydowanie charakter polityczny. Przecież chodziło o to, żeby nie drażnić wyborców w roku wyborczym. Ma to jednak uzasadnienie ekonomiczne. Na pozostawienie cen pozwoliły krajowe wskaźniki makroekonomiczne, konkretnie inflacja CPI i inflacja PPI, które nie wykazały wzrostu, wręcz przeciwnie. Lepsze jest pytanie, dlaczego na 2015 rok podniesiono cenę wody o ponad 6%, skoro te wskaźniki miały dalej taka tendencję, jak poprzednio. Nie da się na to odpowiedzieć bez analizy dokumentów taryfowych. Nie sądzę, aby wskaźnik wzrostu poziomu płac spowodował tę podwyżkę samoistnie. Dajmy szanse radnym, aby się wypowiedzieli. Oni maja materiały. Z wiedzą i chęciami u nich znacznie gorzej, ale powtarzam, dajmy im szansę. Ciekaw jestem ich fachowych wypowiedzi. Ale zdaje się, że czeka nas milczenie, czyli zawód. Cóż, sami sobie odpowiemy. Czy moje słowa Ci wystarczą. Poświąteczny Anton.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Antoni, myślałem, że jest Pan bardziej rozgranięty, o to przyczyna. Samorządy w całej Polsce podwyższają ceny za usługi świadczone mieszkańcom. Drożeją woda, ścieki, śmieci, bilety… Twierdzą, że skoro zainwestowały fundusze unijne w modernizację i „postęp”, to utrzymanie tego wszystkiego musi kosztować. Ale nie przyznają się do tego, że zbyt lekką ręką zaciągały na ten cel kredyty, które mieszkańcy teraz będą spłacali. Pieniądze europejskie fajnie się wydaje, ale przy podejmowaniu decyzji o inwestycji nie wszystkie samorządy brały pod uwagę, co będzie działo się później, zwłaszcza w kwestii kosztów utrzymania. Niestety nie wszędzie dobrze to wykalkulowano. Drożeje w całej Polsce nie tylko w naszej gminie. Rosną ceny za metr sześcienny wody o kilkanaście groszy, a także opłaty abonentowe za utrzymanie w gotowości urządzeń wodociągowych. Np. w Gubinie w Lubuskiem od 1 maja podwyżki za 1 m sześc. ścieków i wody wyniosą aż 76 gr.

      Usuń
    2. Najuprzejmiej proszę, traktujmy się jako rozgarnięci. Problem jest naprawdę duży. Obowiązkiem gmin jest sięgać skutecznie po środki zewnętrzne, jak by ich tam nie nazwał. Ale bodaj jeszcze większym obowiązkiem gmin jest przewidywać skutki podjętych inwestycji. Jeszcze większym obowiązkiem jest informować o wszystkim mieszkańców a nie zaskakiwać ich i działać znienacka. Skutki tej akurat inwestycji dały się łatwo przewidzieć. Nie sądzę, żeby w sianowskim ratuszu pracowali urzędnicy nie umiejący liczyć i przewidywać. No to czemu u diabła tak pieczołowicie to skrywano przed mieszkańcami? Czy tylko, żeby wygrać gładko wybory a potem dopieprzyć, bo już można? Jak tu się dobrze czuć? A jak się czują bezpośredni wyborcy burmistrza i radnych całkowicie mu poddanych i oddanych? Ciekawe, czy dziś postąpili by dokładnie tak samo, jak w listopadzie? Nietrudno prawidłowo odpowiedzieć na to pytanie, prawda? Swoją drogą Twój komentarz jest całkiem, całkiem, napisz więcej, będzie mi miło. Dziękuję. Antoni.

      Usuń
  27. Oczywiście, że wystarczają. Są bardzo fachowe i myślę, że wszyscy powinni o tym wiedzieć. No to dlaczego, Pana zdaniem, nie ma dopłaty do ceny wody na 2015 rok, skoro 6%-owy wzrost tej ceny wysoce przewyższa inflację? Małgorzata.

    OdpowiedzUsuń
  28. Cwaniactwo pierwszego politologa Polski północnej właśnie na tym polega, żeby zamydlić oczy jedną sprawą i liczyć, że ludzie nie przywiążą wagi do drugiej, równie ważnej. Ten typ tak ma i nie spodziewajmy się, że coś tutaj się zmieni. Jego ruchy są grubymi nićmi szyte, dla mnie całkiem przejrzyste. Po prostu nie zaskakują a tylko denerwują. Kpi z ludzi w żywe oczy. Czuje, że ma na to przyzwolenie. Nie ma, powiedzmy mu to wyraźnie. Antoni.

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajnie Pan to wyjaśnia. Zaczynam czuć, że coś wiem o problemie. Mam jeszcze wiele pytań, ale mam i robotę. Na teraz muszę kończyć. Wrócę do dialogu po południu. Dziękuję, Panie Antoni. Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  30. No i co, jeden z drugim, dalej masz wątpliwości, że z tych stron dowiesz się więcej niż z jakiegokolwiek innego źródła? Dotąd prawdę ukrywano, tylko kłamano i mataczono. Wstyd. Tadek

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeśli ma Pan odrobinę czasu, Panie Antoni, to niech Pan napisze swoją ocenę zaproponowanej i uchwalonej dopłaty do ścieków. Co się za tym kryje? Jak to rozumieć?

    OdpowiedzUsuń
  32. Paskudna sprawa, muszę się trochę nad tym zastanowić. Na pewno odpowiem, bądź odrobinę cierpliwa, Małgosiu. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  33. Wróćmy do sprawy, Małgosiu.
    Z wyliczeń taryfowych wynika, że cena ścieków powinna wzrosnąć o 86%, czyli skoczyć od 5,83 zł do 10,83 zł/m sześcienny. Kosmos. Prawo pozwala w takich przypadkach na zastosowanie dopłaty z budżetu gminy. No i taka dopłatę zaproponowano. Problem w tym, że za niską, bo tylko w wysokości 3 zł/m sześcienny ścieków brutto. Tym samym cena ścieków wyniesie 7,83 zł/m sześc.. Podwyżka wyniesie już "tylko ponad 34%. To dalej jest wysoko. Radni opozycyjni wnosili na sesji, aby dopłatę zmienić z 3 zł na 4,50, ewentualnie 4 zł. To wprawiło w złość miłościwie nam panującego, autopoprawki nie wniósł, wniosku nie poparli jego zwolennicy i tak uchwalono 3 zł dopłaty. Złota jedenastka nawet nie podjęła dyskusji na ten temat. Pokazali w jak głębokim poważaniu mają nas wszystkich. Liczy się tylko pryncypał ze swoją mądrością , nikt i nic więcej. Żałosny samorząd. Zdaję sobie sprawę, że trzeba trochę wiedzy i doświadczenia, aby objąć sprawy taryfowe. Lecz zupełnie minimalnej wiedzy trzeba, aby dostrzec, czym jest dopłata 3 zł a czym 4,50 zł. Króciutkie wyliczenie i wszystko staje się jasne i zrozumiałe. Widać nie dla każdego. 4,50 zł dopłaty do ceny ścieków sprawia, że podwyżka jest do zaakceptowania, że raczej nie przybędzie niepłacących terminowo anie niepłacących wcale. W tym wypadku podwyżka wyniesie już tylko ponad 8,6%. Faktem jest, że roczna suma dopłaty z budżetu gminy wyniesie zamiast 700 000 zł - okrągły milion. Jeżeli budżet zamierza sobie poradzić z kwotą 700 000 zł, to z milionem też sobie poradzi. Te pieniądze będą wpływały co miesiąc na konto GWiK. Dla zakładu to bardzo wygodna sytuacja. Zniweluje a nawet pokryje należności GWiK dla koszalińskiej spółki MWiK, która przyjmie ścieki z Sianowa. Niestety, ale kryje się za nią duże zagrożenie dla samego zakładu. Zbyt szybkie odejście od dopłaty na rzecz GWiK doprowadzi go do ruiny w kilka chwil. To się może zdarzyć, bo już się kiedyś zdarzyło, oczywiście na znacznie mniejszą skalę. Niech np. dyrektor GWiK podpadnie burmistrzowi a mamy apokalipsę. Tego gościa i jego ekipę po prostu na to stać. Warto zacząć się bać. Ani jeden ani drugi nie mieszka w gminie Sianów i przez to nie odczuwa skutków wymyślanych przez siebie decyzji. Odejdą i zostawią nas z paskudnym pasztetem "made by MB".
    Naprawdę warto mocno uczulić przynajmniej czworo radnych ze złotej jedenastki i zmienić jak najszybciej uchwałę o dopłacie do ceny ścieków na 4,50 zł/m sześcienny. To jest możliwe i potrzebne. Nie będzie żadnego wstrząsu. Ludzie zobaczą, że władza jest wyczulona na ich problemy, chce pomóc a nie pogrążyć. Wiele gmin stosuje dopłaty. W Świeszynie dopłacają do ceny wody 0,54 zł/m sześcienny (mieszkańcy - 2,83 zł) a do ścieków 6,44 zł (mieszkańcy - 7,79 zł). W Bobolicach 2,16 zł do wody (mieszkańcy - 8,04 zł) i 8,43 do ścieków (mieszkańcy - 9,97 zł). W Karlinie 6,50 zł do ceny ścieków (mieszkańcy- 7,36 zł) a w Biesiekierzu 0,45 zł do wody (mieszkańcy - 5 zł) i aż 9,14 zł do ścieków (mieszkańcy - 8,26 zł). Tak więc dopłata min. 4,50 zł do ścieków w gminie Sianów nie byłaby czymś wyjątkowym i niczym szczególnym. Opłaty za wodę i ścieki byłyby do siebie bardzo zbliżone. Społeczności ww gmin są zupełnie podobnie uposażone materialnie jak nasi mieszkańcy. Warto to uwzględniać przy podejmowaniu wielu decyzji.
    Ponieważ w tym roku będziemy obchodzić 25-lecie istnienia i działalności samorządu terytorialnego, to myślę, że nasz, sianowski, gminny samorząd powinien pokazać, jak bardzo dba o ludzi, jak świetnie rozumie problemy swoich mieszkańców, jak potrafi wychodzić temu na przeciw. Samorząd ma być mądry mądrością ludzi, co musi się przekładać na mądrość radnych. Służyć bezkrytycznie Panu Burmistrzowi, być mu bezgranicznie podporządkowaną (podporządkowanym) przeistoczyło mądrą i potrzebną instytucję w całkiem niezły cyrk. To można i trzeba odkręcić. Jeżeli radnym na tym nie zależy, to mieszkańcom powinno zależeć. Antoni.

    OdpowiedzUsuń
  34. Dodam jeszcze, że ciekaw jestem reakcji ludzi na faktury za wodę i ścieki z nowymi cenami. I tych, co popierali tę ekipę i tych, co byli innego zdania w listopadzie ubiegłego roku. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  35. Opłaciło się trochę poczekać. Dużo się dowiaduję dzięki Panu, Panie Antoni. A jak Pan sądzi, jak zachowaliby się radni, gdyby dysponowali takimi danymi, jakie Pan przedstawił. Dale by ślepo tkwili przy swoim, tj. burmistrzowskim stanowisku? Małgorzata.

    OdpowiedzUsuń
  36. Niech Pani da troczę odpocząć Panu Antoniemu, ja Pani odpowiem, Pani Małgorzato. Oczywiście, że dalej by stali przy swoim. Tak uzgodnili i baliby się wystąpić przeciwko burmistrzowi. On po prostu ma ich w garści i poświęci każdego, kto się wyłamie. Wielu z nich ma zbyt wiele do stracenia, np. pracę swoją lub kogoś z rodziny. Ilość tych do odstrzelenia jest ograniczona. O tym już pisał Pan Antoni. Tadek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odstrzeli troje i przestanie? Nie jest aż taki głupi. Jak odstrzeli jednego, to i tak srodze przestraszy pozostałych. Reszta będzie łamać, łamać, łamać i ... On dobrze o tym wie. To, że ktoś się wyłamie, to jak amen w pacierzu.Nikt nie zechce robić z siebie głupka na dłuższą metę. W ciekawych czasach przyszło nam żyć. Wiesiek.

      Usuń
  37. Tylko tyle dopowiem, ze szybko pojawią się pośród nich tacy, którym przestanie pasować rola marionetki. Warto natychmiast ogarnąć ich opieką, wzmocnić prawdziwą wiedzą, uzbroić w argumenty, pogratulować decyzji i odwagi. Nie powinni pozostać w osamotnieniu. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  38. Myślę, że taką postawę powinni wykazywać cały czas i uparcie właśnie radni opozycyjni. Tadek.

    OdpowiedzUsuń
  39. Jestem tego samego zdania. Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
  40. A ja uważam, że RADNI OPOZYCYJNI bardzo wymiękli. Radny Salik wstrzymał się od głosu. RADNA BANAŚKIEWICZ - nie pojawiła się - jak zwykle gdy jest ważne głosowanie, a ona nie chce nikomu się narazić (z jednej strony Burmistrzowi, z których myślę chętnie zawarłaby pokój, ale on nie bardzo kwapi się do tego. Z drugiej strony mieszkańca Skibna, których ta podwyżka dotknie po kieszeniach. Ciekawe jak wytłumaczy im swoją nieobecność na tak ważnej dla nich sesji RM) - Panowie Socha i Kłobch nie wiele sie odzywali. Z taką opozycją niewiele można zdziałać Panie Antonii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zaprotestować, bo na sesji radni opozycyjni byli bardzo aktywni. Proszę przeczytać stenogram z sesji na BIP - ie z którego można dowiedzieć się też dlaczego radny Kazimierz Salik wstrzymał się.

      Usuń
  41. To tylko potwierdza fakt, że temat jest trudny i nikt nie chce dać plamy. Twierdzę, że nie dostarczono radnym pełnych informacji, nie wyjaśniono szczegółów, nie wprowadzono w arkana taryfowe, itp. Jakimś tam wytłumaczeniem niech będzie początek kadencji i wdrażanie się w skomplikowana i rozległą problematykę samorządową. Ale to usprawiedliwia radnych początkujących. Większość pozostałych powinna mieć to opanowane. Czy ma? Bardzo w to wątpię. Dlatego wolą być stadem biegnącym na oślep bez rozeznania w sytuacji. Jak skrzętnie i bezpardonowo wykorzystał to Pan Burmistrz, nieprawdaż? Radna IB już taka jest i tez się nie zmieni. Nawet jeśli była chora, to tylko leczenie szpitalne by ją wytłumaczyło. A tak potwierdziła tylko swój koniunkturalizm. Młody stażem Pan radny K. Salik i tak wykazał się odwagą i musi szybko okrzepnąć i nie poddawać się insynuacjom burmistrza i jego bezczelności. Akurat ten człowiek (K. Salik) zasługuje na szacunek a nie na obskurantyzm burmistrza. Życzę mu, aby wytrzymał, niczym się nie zraził i z honorem, walecznie wypełniał funkcję radnego opozycyjnego. Niech zawsze będzie sobą. Jak go znam, to właśnie tak postąpi. Dajmy mu trochę czasu. Dajmy też trochę czasu pozostałym radnym, tak opozycyjnym, jak i marionetkowym, skupionym wokół burmistrza. Naprawdę przed nami ciekawe i ważkie wydarzenia. Bądźmy na nie przygotowani. Wszystko ma swój kres. Pozdrawiam Cię serdecznie. Antoni
    .

    OdpowiedzUsuń
  42. Niestety boli mnie bardzo to, że wielokadencyjni radni tacy jak Pani I.B. zamiast stać murem za swoimi mieszkańcami, walczyć o ich dobro, a nie czekać tylko na comiesięczną dietę i chować głowę w piasek w momencie gdy można o coś dla nich zawalczyć. Nieważne jaki byłby rezultat tej walki, bo przecież wiadomo gdzie jest większość, ale można chociaż się odezwać, a przynajmniej zaszczycić obrady RM swoją obecnością.

    OdpowiedzUsuń
  43. Taka to osoba, po cholerze interesowna, radzę na nią uważać, bo będzie pierwsza, żeby wzmocnić orkiestrę Pana Burmistrza,jeśli będzie to jej na rękę. A będzie, jestem święcie przekonany. Żadna to radna, czy po tej czy po tamtej stronie.Tadek

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo proszę, niech ta debata nie przeradza się na ocenę poszczególnych radnych. To może być fajny temat na nieodległą przyszłość. Kurczę, nie teraz. To prawda, co piszecie, ale dokończmy cośmy zaczęli, temat zasadniczy. Nie rozjeżdżajmy się, OK? Antoni

    OdpowiedzUsuń
  45. Podwyżki są nieuchronne tak jest w całym kraju, dążymy do unijnych standardów, nawet kierowcy w firmach przewozowych mają zarabiać tak jak Niemcy, tylko się cieszyć i szukać lepiej płatnej pracy aby pokryć zwiększone koszty życia. Wiesio

    OdpowiedzUsuń
  46. Trudno się z Tobą, Wiesio, nie zgodzić. Jednak wszystko musi mieć umiarkowany i przemyślany charakter, żadnego "hurrra!". Sam dobrze wiesz, jak daleko jeszcze jesteśmy od pozostałych członków UE. Ceny mamy raczej zbliżone. Różni nas parę ważnych rzeczy: płace, mało rozsądne planowanie i kompletny brak konsekwencji w działaniu. Swoje plany zmieniamy, zanim je dokończymy. To kiedy dogonimy Europę? Ponoć są jeszcze gorsi, ale równać należy do najlepszych. Niby wszystko wiemy, ale tylko wiemy. Pracujmy nad tym. Wszyscy bez wyjątku. Pozdrawiam. Antoni.

    OdpowiedzUsuń
  47. Panie Antoni, czy w krajach UE są jakieś standardy, gdy chodzi i ceny wody i ścieków. Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
  48. Oczywiście, że są, ale nie dotyczą one samej ceny za wodę i ścieki. Przynajmniej jeszcze niedawno panowała powszechna zasada wysokości ułamka tzw. "dochodu rozporządzalnego" w gospodarstwie domowym. Określano ja na poziomie 3 - 5% tego dochodu. 5% dotyczyło gospodarstw najniżej uposażonych a 3% tych lepiej uposażonych. Były to graniczne wielkości, w rozumieniu: do 3% i do 5%. Tam podstawowe media nie mogą być zbyt drogie. A jeśli już tak się zdarzy, to stosują specjalne systemy osłonowe, nawet z budżetu państwa.
    Mówiąc w skrócie dochód rozporządzalny to nic innego, jak dochód całkowity w gospodarstwie domowym pomniejszony o trwałe i stałe obciążenia. Wiadomo, że na dochód każdego gospodarstwa składają się: wynagrodzenia za pracę albo przychody z działalności gospodarczej na własny rachunek lub rolniczej, przychody z posiadanego majątku trwałego oraz transfery z budżetu państwa. Trwałe obciążenia to: podatki, ubezpieczenia społeczne oraz zdrowotne. Przeciętne gospodarstwo domowe w gminie Sianów, to prawdopodobnie 4 osoby, które zużywają miesięcznie przynajmniej 10 m sześciennych wody i produkują tyleż ścieków. Koszt tego w dzisiejszej wersji wynosi 120 zł /m-c. Jeżeli to ma stanowić 3 - 5% dochodu rozporządzalnego, to oznacza, że jego wysokość miesiąc w miesiąc musi wynosić 2 400 do 4 .000 zł. Proste liczenie. Czy nasi mieszkańcy dysponują takim dochodem rozporządzalnym? Śmiem wątpić. Chyba nietrudno to zbadać i ocenić a potem kształtować ceny wody i ścieków. Ale to UE, nasze zarobki są wielokrotnie niższe, średnio licząc i tu jest pies pogrzebany. Tym bardziej trzeba do sprawy podchodzić z rozwagą i najwyższą troską. Oczywiście, nikt nie musi się opierać na powyższych założeniach, ale warto o nich pamiętać, ot tak dla dobra sprawy. Kiedyś przez przypadek zetknąłem się z ta sprawa a dzisiaj sobie o niej przypomniałem. To z inspiracji Wiesia. No i fajnie. Antoni.

    OdpowiedzUsuń
  49. Fajne rzeczy przynosi dzisiejszy "Głos Koszaliński". Chodzi o majątek radnych, w tym z Sianowa. Nie o wielkość tego majątku chodzi, ale o ...Sami przeczytajcie. Tadek

    OdpowiedzUsuń
  50. Tadek, daj spokój. Teraz przylgnie do niego ksywa, jaką sam sobie wypracował i tyle. Nie wchodźmy w takie rzeczy, proszę, nawet jeśli wywołują takie emocje. Ja wiem, co chciałeś powiedzieć. Czytelnicy ocenią to sami wg sugestii gazety. Pewnie, że wstyd. O wiele gorsze już się zdarzały i nie na takim poziomie. Przeżyjemy. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  51. Ale będziemy pamiętać. Tadek

    OdpowiedzUsuń
  52. Jeszcze raz mówię, daj spokój, szczególnie dzisiaj. Postarajmy się skupić nad czymś innym, o wiele ważniejszym, o wiele tragiczniejszym. Przeżyjmy ten dzień w zadumie, możliwie najszerszej zadumie. Chyba nigdy nie poznamy prawdy, a przynajmniej nie za prędko. Jeśli się już zdarzyła ta katastrofa, to niech przyniesie same dobre owoce i nauki dla nas wszystkich. Jak się wokół niej nie zjednoczymy, to nikt w świecie nas już nigdy nie uszanuje ani nam nie pomoże. Pośmiewiska - dość! Jeśli nasi przywódcy nie chcą tego zrozumieć, to przynajmniej my, na dole pokażmy, jak myśleć o tym. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  53. Jak dobrze, że są inni ludzie o imieniu Antoni. Ostatnio ono się źle kojarzy. Dziś może być kolejne apogeum jego fatalnej aktywności. Znowu obejrzymy to z niedowierzaniem i jeszcze większym smutkiem. Myślę, że wcale tak nie musi być. Wiesiek

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja myślę, że ten fatalny gość chce dobrze, ale nigdy nie będzie dobrze, jeśli wynika to z zamówienia politycznego. Ludzie myślą inaczej. Czasu trzeba, aby to do niego i jego mocodawców dotarło. Małgosia.
    PS. Ja po prostu mam tego dość.

    OdpowiedzUsuń
  55. Zaduma to taki trochę lepszy, mądrzejszy odpoczynek na zdecydowanie wyższym poziomie. Oddajmy się jej. Nie pożałujemy. Powróćmy do naszych spraw jutro. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  56. Niewlasciwe usuwaja znajdom sie pieniadze zwolnic wrednom skarbniczke ktorej boja sie wszyscy bo jest nietykalna

    OdpowiedzUsuń
  57. Bardzo proszę, aby wypowiadać się ad rem czyli do rzeczy, a nie ad personam. To forum jest otwarte, ale nie dla siania nienawiści.

    OdpowiedzUsuń
  58. A czy ktoś wie coś o umowie z wodociągami w Koszalinie dotyczącej przyjmowania naszych ścieków? Co tam w ogóle jest? Chyba nasz GWiK ją podpisał? Bo raczej nie Urząd. Tadek

    OdpowiedzUsuń
  59. To pewne, że GWiK taką umowę powinien podpisać, ale i Urząd mógł to zrobić. Moim zdaniem stroną z wodociągami koszalińskimi powinien być właśnie Urząd i burmistrz, jako umocowany to tego typu spraw. Nic nie wiem o tej umowie. Co Pan o tym sądzi, Panie Antoni? Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  60. Niech nas interesuje sama umowa i jej treści. I ja nic o niej nie wiem. Znowu mamy do czynienia z jakąś tajemnicą, czymś, co trzeba ukryć przed ludźmi i światłem dziennym. Nie byłbym zdziwiony, gdyby tej umowy jeszcze nie zawarto. Mam takie przeczucie i od razu mam przed oczami same demony. Zapytajmy ludzi z grona burmistrza, czy mogliby nam coś powiedzieć w tej sprawie. Załóżmy, że jeżeli nie odezwą się do środy, to poczynimy rozważania, jakby rzeczywiście umowy nie podpisano. Ten fakt zrodzi nieprawdopodobne konsekwencje, np. ważność uchwał z Wielkiego Poniedziałku w tej sprawie, poprawność sporządzenia dokumentów taryfowych, jakość czynności kontrolnych, zgodność z prawem postępowania Pana burmistrza, Macieja Berlickiego i jego urzędniczych zastępów, itp. Włos mi się jeży na głowie. Nie będę kontynuował, dopóki nie poznam prawdy. Działajmy w tej sprawie, by poznać tę prawdę. Obym był złym prorokiem. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  61. Sprawa wyjdzie prędzej czy później, wszystko się wyda. Warto już rozważyć poinformowanie kogo trzeba i wywołać kontrolę zewnętrzną. Tak dalej być nie może. Też uważam, że warto poczekać na fakty. To powinno rozpętać burzę z piorunami. Nie uprzedzając jednak faktów i ja liczę na jakiś mądry akord orkiestry Berlickiego albo nawet jego samego. Panie burmistrzu, prosimy o zdanie. I tak Pan nam tę umowę kiedyś pokaże i tak. Odwagi. Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  62. Boże jedyny. A jeśli nie podpiszą umowy? To co wtedy? Nic nie będzie się chciało kupy trzymać. Ścieki zostaną u nas. A inwestycja? Ale nam horror zafundowali. Jak tu się nie denerwować? Ale mamy władze. Obym i ja się mylił. Tadek

    OdpowiedzUsuń
  63. Proponuję kawę, melisę, najlepiej jedno i drugie. Do środy, kochani. Bądźmy dobrej myśli. Trzymam kciuki za odwagę burmistrza i jego orkiestry, za prawdę. Pokażcie, że na coś Was stać. Ufff! Antoni

    OdpowiedzUsuń
  64. Czytam Was od początku, podjęliście trudny, ale niezmiernie ważny temat. Ostatnie sekwencje też są ważne, jesteście wyraźnie zbulwersowani. Znam się na taryfach i nie sądzę, aby dyrektor GWiK stworzył je bez oficjalnego wskazania ceny, za którą wodociągi koszalińskie przyjmą je do oczyszczenia. Moim zdaniem, to niemożliwe, jest dobrym i doświadczonym dyrektorem, branżowcem i doskonale wie, czym są taryfy. Nie pozwoliłby sobie nigdy na taką manianę. Gorzej, gdyby umowy nie było a jej podpisanie zmieniłoby wcześniejsze ustalenia. Po prostu nie wierzę, aby tak się stało. Warto zachować spokój. J. Gałązka

    OdpowiedzUsuń
  65. Panie Antoni, orkiestra coś milczy, nie ma chętnego do zaintonowania? Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  66. Dali się zagonić w kozi róg, smutasy. Tadek

    OdpowiedzUsuń
  67. Przecież to było do przewidzenia. Jestem całkowicie pewny, że nie ma tej umowy. Przydałaby się interpelacja kogoś z radnych, oczywiście opozycyjnych, z żądaniem ujawnienia dokumentu, na podstawie którego dokonano wyliczeń taryfowych w części dotyczącej ścieków. Chodzi o cenę za metr sześcienny, którą wyznaczyły koszalińskie wodociągi. W tym miejscu przyznaję rację Panu J. Gałązce, jednak nie zaznam spokoju, dopóki nie otrzymam właściwych danych. Dla mnie dalej to skandal i niebezpieczna gra przeciwko mieszkańcom. Włos nie przestaje się jeżyć. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  68. Panie Antoni. Pańska krytyka systemu tranzytowego, skądinąd bardzo precyzyjna, fachowa i celna, skłania mnie do wniosku, że nie odpowiada on Panu. Napisał Pan konkretnie dlaczego. Łatwo zrozumieć, że był Pan zwolennikiem własnej oczyszczalni po modernizacji. Jakie są Pańskie argumenty. Naprawdę jestem bardzo ciekawa. Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
  69. Po co zmieniać system, jak się ma własny, sprawdzony, zupełnie dobry, który, jak wszystko, zestarzał się, co jest zupełnie normalne. Nic nie jest wieczne. Rura też nie będzie wieczna. Zestarzeje się szybciej niż oczyszczalnia. Trudności upatruję w czymś zupełnie innym. Nasze prawo jest równe dla wszystkich. W przypadku branży wodociągowo-kanalizacyjnej nie rozróżnia małych przedsiębiorstw od dużych. Wszystkie musza działać na takich samych warunkach. Małym będzie trudniej, duże sobie poradzą łatwiej. Taka współczesna urawniłowka w wydaniu polskim. W żadnym razie nie oznacza to, żeby zmieniać funkcjonujące systemy i np. likwidować oczyszczalnie i łączyć się z dużymi systemami, czyli uzależniać się od nich na długie lata. Właśnie to uzależnianie się jest tutaj najpaskudniejsze, bo póki jest dobrze, to jest dobrze, ale może być tez źle. I co wtedy? Więc nawet na trudniejszych warunkach, ale warto pracować na własnym systemie, niezależnie. Analizuje w tej chwili od strony finansowej wersje modernizacji starej oczyszczalni dla porównania z obecna wersją - tranzytową. Zachęcił mnie do tego ów cudowny montaż finansowy realizacji tej inwestycji. Wcale nie jest taki cudowny ani jakiś nadzwyczajny. Żadna rewelacja. Najdalej jutro poinformuję o wszystkim, do czego doszedłem. Będziecie zaskoczeni. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  70. Pierwsze zaskoczenie.
    1. Koszt inwestycyjny rozwiązania tranzytowego - 13 078 952, 00 zł (100,0%)
    2. Środki finansowe z budżetu gminy - 5 618 962, 00 zł ( 43,0%)
    3. Pożyczka preferencyjna z WFOŚiGW - 3 000 000, 00 zł ( 23,0%)
    4. Dotacja WFOŚiGW - 2 000 000, 00, zł ( 15,0%)
    5. Dotacja PROW - 2 459 990, 00 zł ( 19,0%)

    Z powyższego wynika, co następuje: udział gminy - 43,0%
    pozostałe - 57,0%

    Każda pożyczka podlega spłacie z kosztem w postaci odsetek. Uwzględniwszy ten fakt finansowy, zmieni się co nieco, i tak: udział gminy wyniesie ponad 66% kosztów, tj. 2/3,
    udział pozostałych ok.33%, kosztów, tj. 1/3.

    I co tu podziwiać? Czym tak się naprawdę chełpiono? Nad czym te zachwyty? To żaden sukces, raczej pożywka dla maluczkich, kiełbaska dla orkiestry. Szału nie ma.
    Ale gdyby tak było odwrotnie ... dałoby się co podziwiać i chwalić. A tak ... !
    Wykorzystałem oficjalne dane ze stron internetowych gminy. Taki już jestem. Antoni. Cdn.

    OdpowiedzUsuń
  71. Panie Antoni, co to za skróty w tym zestawieniu? Małgorzata.

    OdpowiedzUsuń
  72. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej - Szczecin oraz Program Rozwoju Obszarów Wiejskich. Chciałaś, to masz. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  73. Chciałam i mam. Dzięki. Po prostu już wiem. Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  74. Propaganda sukcesu w gminie Sianów, i tyle. Bałwochwalstwo. Tadek

    OdpowiedzUsuń
  75. Szanowny Panie Antoni!
    Pańska analiza całej strony kosztowej realizacji tej inwestycji jest po prostu fajna, prosta, przekonująca, no i prawdziwa. Trudno zgłosić jakiekolwiek zastrzeżenia. Nie ma ich.
    Ważna jest tylko interpretacja wyników. Dla niejednego choćby złotówka z zewnątrz, to już wielki sukces a dla innego 90% z zewnątrz to dalej za mało. No tak już jest. Pańskim sukcesem będzie to, że ludzie zaczną wyrabiać sobie zdanie na te kwestie, uwrażliwią się, czegoś nauczą, coś ich zachęci do dyskusji. Może nawet zaczną nękać swoich radnych, bez znaczenia, po której stronie stołu w sali narad zasiadają. Gratuluję Panu podejścia do tematu i zaangażowania. Generalnie się z Panem zgadzam. Czekam, jak inni, na dalszy ciąg. J. Gałązka. Pięknie Pana pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  76. Schlebia mi Pańska opinia, dziękuję za głos. To mnie umacnia i buduje. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  77. Co to może znaczyć, że nikt z orkiestry się nie odzywa? Mają zabronione, czy po prostu nie nadążają i nie bardzo kumają, o co tu może chodzić? Do czego doprowadzi szybki kurs poprawności samorządowej Pana Antoniego? Poziom wysoki, nie na ich IQ. A może powoli zrozumieli, że dali się zapędzić w ślepy zaułek, ktoś ich ubezwłasnowolnił i dalej zechce pociągać ich łapkami niewidzialnym, ale wyczuwalnym sznureczkiem? Może już kombinują, żeby na dalszą metę coś z tym zrobić? Powodzenia, Orkiestro! Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  78. Małgosiu! Nie prowokuj, proszę. Postaraj się wykazać więcej ufności wobec tych, którzy chwilowo pobłądzili. Errare humanum est, pamiętasz? No to trzymaj się tego, bo sama pobłądzisz. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  79. Rzeczywiście, trochę się zagalopowałam, przepraszam. Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  80. Chcę na chwilę powrócić do dopłaty do ceny ścieków. A jak to będzie wyglądało w następnym roku i latach kolejnych? Żeby było w miarę normalnie, to krzywe inflacji nie tak szybko się przetną z krzywą ceny. Parę ładnych latek musi upłynąć, żeby do tego doszło. Chodzi o to, czy ktoś się tym zajmował, analizował. Jakie są tego wyniki? Co nas czeka? Zawsze się robi jakieś tam symulacje, porównania, wyliczenia na perspektywę. Taką widzę logikę. Kto mi odpowie? Tadek

    OdpowiedzUsuń
  81. Obowiązek odpowiedzi na tak zadane pytanie leży w kompetencjach burmistrza i jego służb, najlepiej w drodze interpelacji radnej/radnego. Jeżeli takiej symulacji nie ma, to znak, że mamy do czynienia z amatorami i należy ich zdecydowanie zagonić do roboty i opublikowania takiego dokumentu. Jeśli zaś jest, to trzeba wymusić ujawnienie go dla dobra publicznego. Samorząd to nie jakieś prywatne latyfundium. Nikt nie zniósł jeszcze zasady jawności i otwartości działania w samorządach ani obowiązku informowania mieszkańców o wszystkim, co się dzieje a nie tylko wybiórczo pod cele propagandy sukcesu, jak to ktoś chwilę temu nazwał. Niestety, tak to wygląda. Panie Piotrze, prosimy o interpelację w tej sprawie. To ma dodatkowe znaczenie. Niech dopłata będzie ciągle na wierzchu i nie da się zepchnąć w czeluść zapomnienia, bo wtedy będzie łatwiej ją szybko zdjąć. Pamiętajcie, burmistrz ani kilkoro innych nie są z Sianowa. Nie poniosą żadnych konsekwencji a nas ugotują ani chybi. Nie wierzę w ich szczere intencje ani troskę o losy Sianowian. Przykro mi, Antoni

    OdpowiedzUsuń
  82. Bardzo mi się spodobała wypowiedź Tadka. Nawet mi nie przyszło do głowy, aby o taki dokument się upomnieć a wydaje się taki ważny. Ale Pan zaplusował, Panie Tadku. Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
  83. To już czwarta doba od ostatniego wpisu. Czy na tym koniec i wszystko wraca do normy? Weekend zbliża się do końca a nikt z osób mających jakąkolwiek wiedzę na ten temat nie znalazł czasu na podzielenie się z nami. Szkoda. Pozdrawiam wszystkich. Sympatyk.

    OdpowiedzUsuń
  84. W tym temacie długo końca nie będzie. Orkiestra się nie odzywa, bo nie ma jak. Poziom dyskusji jest na nich zbyt wysoki, Skąd te biedaki wezmą argumenty? Uważam, że temat ich przerósł i tyle. Mam tylko nadzieję, że jednak czytają, co tu jest pisane, z większym lub mniejszym zrozumieniem. Innymi słowy - nie dostali odpowiednich instrukcji. Wolą nie podejmować tematu, może sam wygaśnie? Ryzyko zwalczania naszych dowodów jest bardzo duże. można się nieźle zbłaźnić, wyjść na głupa, itp. Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  85. To wszystko było do przewidzenia. Róbmy swoje, warto ludziom cały czas przypominać, że zrobiono ich w banię. Niech wszyscy poznają konsekwencje i zagrożenia, jakże przejrzystej i oficjalnej działalności tej władzy. Okropieństwo? Tadek

    OdpowiedzUsuń
  86. Ze swej strony jeszcze raz zwracam uwagę na niezwykle waży element tej składanki, mianowicie na konieczność poznania symulacji działania dopłaty w nadchodzących latach. Jeśli jest, trzeba ją wyciągnąć na światło dzienne - za wszelką cenę. Jeśli jej nie ma, to oznacza amatorskość taryfy na 2015 rok. Niedopuszczalna praktyka, bliskowzroczność, ślepota, patrzenie tylko na czubek swojego noska, nieumiejętność perspektywicznego patrzenia na duży problem. Co mamy w rezultacie? Omamianie i oszukiwanie mieszkańców, niepełna informacja o stanie rzeczy. Jak bez tej podstawowej wiedzy radni przegłosowali te uchwały przed trzema tygodniami? Wygłupili się i nic więcej. Czy się wstydzą? Pewnie, że nie. Nie było rozkazu. Dobre samopoczucie gwarantowane. Do czasu, moi mili, do czasu.
    Poznawszy GUS-owskie trendy inflacyjne na najbliższą przyszłość i zakładając nieco wyższy od inflacji wskaźnik wzrostu kosztów w sferze ścieków wychodzi, że dopłata będzie musiała być udzielana zakładowi GWiK przez kilkadziesiąt lat. Właśnie próbuję dokładniej wyliczyć, ile to będzie latek. Przerwanie dopłat gwałtownie podwyższy cenę ścieków do poziomu nieakceptowalności. Z drugiej strony długoletnie dopłaty to poważne uszczuplenie finansów gminy, m.in. na inwestycje. Fatalna matnia. Jak oni chcą z tego wyjść. Nie chciałbym być w ich skórze, gdy wszystko zacznie się sypać i trzeba będzie to fachowo wytłumaczyć. W normalnym świecie to nic innego, jak niefachowość i niegospodarność, pogrążenie gminy na długie lata. Ufff! Gorąco się robi. Więcej dziś nie dam rady. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  87. Chciałbym dobrze Pana zrozumieć, Panie Antoni. Co Pan zwiększał wskaźnikiem inflacji a do czego Pan stosuje podwyższony wskaźnik inflacji? Tez znam GUS-owskie trendy i ciekaw jestem Pańskich wyliczeń. Proszę o wyjaśnienie. Jerzy Gałązka.

    OdpowiedzUsuń
  88. Spieszę Panu wyjaśnić.
    Wskaźnikiem inflacji zwiększałem koszty w działce ścieków a podwyższonym wskaźnikiem inflacji - cenę netto za ścieki z uwzględnieniem zmieniającej się każdego roku ilości ścieków do odprowadzenia. To chyba prawidłowe postępowanie? Antoni

    OdpowiedzUsuń
  89. Najzupełniej prawidłowe, ale pod warunkiem bardzo dobrej znajomości obszaru, w którym działa zakład GWiK i inwestuje gmina. Z góry wiadomo, że otrzyma Pan dalece przybliżone wyniki. Jestem ich ciekaw. Jeżeli Panu wyjdzie, że dopłatę trzeba będzie stosować przez 60 lat a mi, że przez 30 lat, to i tak wniosek końcowy będzie miała identyczna moc i wydźwięk a zagrożenie tak samo wysokie. Niech Pan zachowa ostrożność w swoich wyliczeniach. Wyczuwam, że i tak nikt nie będzie w stanie je podważyć. JG

    OdpowiedzUsuń
  90. Ale żeście teraz dołożyli do kotła. Małgorzata.

    OdpowiedzUsuń
  91. Czy będziemy mieli potwierdzenie tak długiego stosowania dopłaty i uzależnienia od niej? Byłoby to coś strasznego i niezrozumiałego. Ja się już boję. Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  92. Inflacja na najbliższe lata jest prognozowana na poziomie 2,3%. Zakładając wzrost kosztów o ten wskaźnik oraz wzrost ceny ścieków o 3% od obecnego poziomu, dopłata musiałaby być stosowana rzeczywiście ładnych parę dziesiątków lat. Żeby ten okres skrócić, to albo wzrost cen musi być znacznie wyższy od 3% albo musi się zwiększyć znacznie ilość ścieków. I to trudne i tamto niełatwe. Węzeł gordyjski? Bynajmniej. To nie jest dobra sytuacja dla nikogo. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  93. Rzeczywiście, przy tych parametrach dopłata będzie trwać i trwać, tzn. tak byśmy sobie życzyli. Nie sądzę, żeby budżet gminy to wytrzymał. Gmina musi znaleźć wyjście z tej sytuacji, bardzo niekomfortowej. Oby nie kosztem naszych kieszeni i portfeli. To niewyobrażalne. Burmistrz ma świadomość tego, bo na sesji dał do zrozumienia, że i w przyszłym roku dopłata będzie konieczna. A co w następnych latach? Chciałbym usłyszeć coś na ten temat jak najszybciej, właśnie z ust burmistrza. Powinien zrobić dokładną analizę i poszukać rozsądnego rozwiązania. J. Gałązka

    OdpowiedzUsuń
  94. Im głębiej się wchodzi w dokumenty taryfowe, tym więcej niespodzianek, przede wszystkim tych przykrych. Mam szacunek do dyrektora GWiK, bo odważnie pokazał "strukturę" ścieków, które popłyną do Jamna. Oczom nie uwierzyłem, że to w połowie ścieki opadowe, roztopowe, drenażowe. Coś nieprawdopodobnego. GWiK będzie płacić ciężkie pieniądze do MWiK w Koszalinie za to, że będzie tam tłoczyć sianowską deszczówkę, roztopiony śnieg, itp.Kogo, do diabła, na to stać. Przecież to się przekłada na cenę. I jak tu się nie denerwować? Janowski jest dobrym branżystą, współczuję mu wysiłków poniesionych nad tą dziwną taryfą. Zadaję sobie pytanie, kto Pana zmusił do przyjęcia zaniżonej ilości ścieków. Nie musi Pan odpowiadać. Dobrze wiem, o co tu chodziło. A jak tak z 322.000 metrów sześciennych zrobi się np. 420.000 metrów sześciennych? Zamiast 1,2 mln zł trzeba będzie zapłacić Koszalinowi 1,5 mln zł. Skąd GWiK weźmie taka kasę? Budżet gminy pomoże? Nie sądzę. Tym samym chciałem tylko wskazać na słabe strony dokumentów taryfowych. Nic to, radni to kupili. Dziś się może i cieszą, że komuś tam dokopali, ale już niedługo bardzo się zdziwią. Dokopali samym sobie. Tak, drodzy Państwo, zechciejcie sobie to wreszcie uświadomić. Wasze głosy "za" bardzo uderzyły tak w mieszkańców, jak i w zakład GWiK. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  95. I znowu muszę napisać, że się z Panem zgadzam. To bardzo realne, co przeczytałem i jakże niebezpieczne. Będzie zamieszanie nie do opisania, jeśli przyjdzie deszczowe lato i śnieżna zima. A tak może być. W tej sytuacji nie zazdroszczę dyrektorowi Janowskiemu. Jego i nasz zakład GWiK będzie wymagał specjalnego wspomożenia i zasilenia dotacyjnego z budżetu. Osobiście bardzo żałuję, że cały ten problem nie został nigdy poddany szerszej debacie społecznej, że odstąpiono od analiz i symulacji. Bardzo mi z tym źle. J. Gałązka

    OdpowiedzUsuń
  96. Ale jazda. Tego się nie spodziewałam. W mojej ocenie zabrakło profesjonalizmu i odpowiedzialności. Zatrzęsło mną. Ale mamy radnych. Groteska to jakaś. Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
  97. Samych radnych? Przecież to wszystko obciąża burmistrza, nikogo więcej. Kto ukrywał prawdę? Kto unikał tematu, jak ognia? Kto mataczył? Kto kierował tą kawalerią? Kto obrażał na sesji radnych nawołujących do rozsądku? Radni to inna para kaloszy. Tadek

    OdpowiedzUsuń
  98. Mam pytanie do Pana Antoniego. Jak w świetle najświeższych faktów wygląda poprzednia wersja rozwiązania gospodarki ściekowej w naszej gminie? Chodzi o modernizację istniejącej oczyszczalni ścieków. To warte przeanalizowania i od strony finansowej i rzeczowej. Czuję, że to będzie ciekawy wywód. Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  99. Jestem przekonany, że po "odchudzeniu" technologicznym za tę samą wartość dałoby się wykonać identyczny zakres rzeczowy zadania z tą tylko różnicą, że nie byłoby rury a zmodernizowana własna oczyszczalnia. Myślę, że rzeczywiście nie udałoby się pozyskać dotacji, ale pożyczkę preferencyjną z WFOŚiGW - jak najbardziej. Montaż finansowy realizacji zadania wyglądałby następująco: 3 mln zł - pożyczka preferencyjna, 3 mln zł - kredyt bankowy, reszta, tj. 7 078 952 zł - środki własne gminy. Gdyby założyć spłatę pożyczki i kredytu na 10 lat, to rocznie byłoby to 600 tys. zł plus odsetki. W spłacie kwartalnej - 150 tys. zł plus odsetki Należy zauważyć, że 600 tys. zł to poziom rocznej dopłaty do ceny ścieków. Spłata tych zobowiązań zakończyłaby się definitywnie po 10 latach lub nawet prędzej a dopłata potrwa wielokrotnie dłużej. To porównanie wychodzi na niekorzyść dopłat. Jest całkiem prawdopodobne, że nowa cena ścieków po uruchomieniu nowej oczyszczalni sięgnęłaby poziomu 6-7 zł/m sześc. ale napewno nie 10-11 zł. Debata społeczna przyniosłaby efekt w postaci zrozumienia i zgody społecznej na podwyżkę. Nikt takiej analizy nie przeprowadził a tylko zachłysnął się cudownym dostępem do dotacji. Jak widać, wcale to nie było aż tak rewelacyjne. Ale kaczy zachwyt był. I to jaki. Łatwo sobie uświadomić ilu kłopotów dałoby się uniknąć: uzależnienia od sąsiedzkiej gminy, płacenia za deszczówkę, dopłat dla GWiK na każdego odbiorcę bez wyjątku, zagrożenia dla GWiK, zmian aglomeracji, itp. Jestem gotowy przyjąć każdy cios krytyki za to, co przedstawiłem powyżej, wszystko można podważyć, wszystko przekreślić. Jednak nie odrzuca się w czambuł innej wersji bez jej sprawdzenia, przeanalizowania i porównania. To karygodne i niedopuszczalne. Wobec powyższego mam powody, żeby czuć się źle. Antoni.

    OdpowiedzUsuń
  100. Antoni, chłopie. Fajnie to wygląda, ale jest sporo po czasie. Nie ma powrotu do wersji modernizacji. Twój montaż nie uwzględnia możliwości gminy wynikających choćby z wieloletniej prognozy finansowej. Warto to zbadać. Zgoda co do idei. Tak należało rzecz poprowadzić. Niestety, stało się inaczej. Dobrze wiemy, za czyja sprawą. Jest mi lżej, że ktoś jeszcze czuje się z tym źle. Jerzy Gałazka

    OdpowiedzUsuń
  101. Nie będę tego badał. Co się zagłębię to szok i następne rozczarowanie, i następne, i następne. Starczy tego. Muszę trochę odpocząć. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  102. Czuję się ogłupiona i pogubiona. Jak można było dopuścić do czegoś takiego? Też zaczynam się czuć źle. Tyle niepotrzebnych kłopotów, utrudnień, komplikacji. Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  103. Nic mnie już nie zdziwi. Pan wali dalej, Panie Antoni. Wszystko przyjmę. Tadek

    OdpowiedzUsuń
  104. To woła o pomstę do nieba. Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
  105. Mam dziwne przeczucie, że dziś wydarzy się coś niezwykłego. Skąd to przeczucie? Otóż wskazanie w budżecie gminy 395 000 zł na dopłatę do ceny ścieków na 2015 rok nazwano "propozycją burmistrza", sic! To absolutne novum w kształtowaniu budżetów samorządowych. Mowa oczywiście o projektach uchwał na dzisiejszą sesję RM w Sianowie i darmowym koncercie pewnej orkiestry. Oby to był przełomowy koncert. Z solistami. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  106. Czy w związku z tym może być tak, że propozycję burmistrza zechce poprawić ktoś z orkiestry? Zaproponować większą dopłatę? Przy aktorskim tragikomicznym udawanym zdziwieniu burmistrza tę propozycję poprą pozostali muzycy a burmistrz "będzie zmuszony" wnieść autopoprawkę? Ja wiem, że to możliwe. Niezła komedia. Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  107. Gdyby tak się stało, to dobrze. To by oznaczało, że coś tam dotarło do tego towarzystwa i daje nadzieje na przyszłość. Oni musza zdać sobie sprawę, że zostali wmanewrowani w głupią i nieprzygotowana grę. Przyjęli całe odium zakapiorstwa burmistrzowskiego.
    Rodzi się inne pytanie, Czy cały nowy układ ruszy pierwszego maja br.? Tylko wtedy na uzasadnienie zatwierdzona taryfa i nowe ceny za wodę i ścieki. To wynika z ustawy. Jeśli natomiast nie ma umowy ze spółką MWiK w Koszalinie i uruchomienie rury nastąpi z opóźnieniem, to mamy do czynienia z czymś niespotykanym, gdy idzie o bezczelność władzy i naigrywanie się z mieszkańców, zabawianie się ich kosztem, traktowaniem ich jako zło konieczne, bardzo przeszkadzające w pracy. Jeśli tak jest w istocie, to ja już nazywam rzecz przestępstwem. Obym się mylił. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  108. A niech to szlag trafi. Ja nic nie słyszałem o pierwszym maja, żeby rozpoczęto przesył naszych ścieków do Jamna. Rzeczywiście, jeżeli będzie zwłoka, to wyższe ceny za ścieki nie mają uzasadnienia, staną się bezprzedmiotowe. Oj, pan prokurator się ucieszy. Tadek

    OdpowiedzUsuń
  109. Taryfę trzeba było przyjąć z datą obowiązywania od 01.05.2015 r., bo inaczej dalej byśmy mieli dotychczasowe ceny. To wynika z prawa. Jeśli już, to nie dopilnowano innej, niezwykle ważnej sprawy. Poczekajmy trochę, w maju wszystko będzie wiadomo. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  110. Nie rozpędzajcie się Państwo. Być może próbnie, ale ścieki sianowskie już lecą do Jamna, żeby sprawdzić, jak działa nowy system. Myślę, że od tej strony wszystko będzie OK.
    J. Gałązka

    OdpowiedzUsuń
  111. A jak nie będzie? Próbnie, to może być na krótko. Przecież jak nie ma umowy, to co jest podstawą tej współpracy o dość poważmym zakresie? Jeśli jest umowa, to wszystko gra. Czy jest? Tadek

    OdpowiedzUsuń
  112. Tym bardziej trzeba nieco odczekać.
    Życzmy sobie fajnego majowego weekend'u. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  113. Tak oto muszę przerwać te drogocenną ciszę w temacie i pokrótce odnieść się do artykułu pióra dyrektora GWiK, Pana Aleksandra Janowskiego, zamieszczonego w ostatnich wiadomościach sianowskich "Nasza Gmina".Znalazłem w nim parę rzeczy, na które chcę zwrócić uwagę dyrektorowi i wszystkim czytelnikom gazetki gminnej. Jest to bez wątpienia tekst "na zamówienie". Nie wątpię, kto był zamawiającym. Trzeba było jakoś oficjalnie "wyprostować" dyskusję w temacie ceny ścieków i zająć stanowisko w krytykowanej sprawie. Nie wprost na blogu, bo to chyba dyshonor, ale w piśmie gminnym (czytaj: tubie burmistrza, jednostronnym periodyku z samymi ach-ami i och-ami). Mam pewne uwagi, którymi chcę się teraz podzielić. I dobrze, że nie z burmistrzem a dyrektorem Janowskim. Na tym pierwszym nie zostawiłbym suchej nitki. No to po kolei. Po pierwsze - kolektor tłoczny nie jest cudem świata i nie wiadomo jakim osiągnięciem, gdy chodzi o skanalizowanie Skwierzynki, Kędzierzyna, Gorzebądza i Kłosu. Od dawna były plany realizacji tego przedsięwzięcia i wcale nie trzeba było czekać na kolektor, żeby sprawę załatwić. Po drugie - Jakiż to dokument jest gwarancją ilości odbieranych przez Jamno ścieków z Sianowa, co sprawia, że rozwój gminy przyjmie tak kosmiczne tempo? Jeśli jest to prawdziwa umowa z wodociągami koszalińskimi, to chciałbym poznać jej podstawowe parametry: numer, sygnatury, datę zawarcia i te właśnie dane tak o ilości ścieków, jak i ich jakości. Żądam tego i oczekuję szybkiej reakcji dla czystości sprawy i przecięcia jałowych dyskusji, jeśli tylko tak jest. Sądzę jednak, że takiej umowy nie ma. A jeśli tak, to jakim prawem w ogóle powstała taryfa na 2015 rok? Jak to skwitowała kontrola wewnętrzna? Z ochotą poznam opinie prawników, którzy dopuścili uchwałę o taryfie w takiej postaci. Znając ich a szczególnie jednego, mogło dojść do sfalandyzowania prawa i tyle. Zatem czekam na informacje w tej sprawie. Proszę o wyjaśnienie. Po trzecie - trochę się dziwię dyrektorowi Janowskiemu, że całkowicie bezpodstawnie, na zasadzie wyssania z palca stwierdza, że ścieżka modernizacji istniejącej oczyszczalni ścieków spowodowałaby, ani chybi, również znaczny wzrost ceny ścieków, być może wyższy niż przy przyjętym rozwiązaniu przesyłu ścieków do oczyszczalni w Jamnie. To bardzo nieprofesjonalnie postąpienie, bo należałoby dokonać nieskomplikowanych obliczeń i na ich podstawie budować podobną tezę. Poprzedni dyrektor by tak właśnie zrobił, bo zawsze tak robił. Dla każdego, kto cokolwiek kuma w sprawie jest oczywiste, że cena ścieków po zmodernizowaniu oczyszczalni musiałaby być wyższa, ale mam pełne prawo powiedzieć, że nigdy nie osiągnęłaby pułapu 11 zł za metr sześcienny brutto. Może 5, może 6, może 7, może 8 zł, nie więcej. Nie przesadzajmy. Wywód dyrektora bez oparcia o wyliczenia jest tylko czczym życzeniem i udowadnianiem celności przyjętych rozstrzygnięć, niczym więcej. Żadnej w tym fachowości, za to przewrotności aż nadto. Dziś to już musztarda po obiedzie, ale było by mi miło poznać takie wyliczenia. Czy mogę na nie liczyć> byłbym zobowiązany. Po czwarte - dopłata gminy do ceny to żadna łaska. Dopłata to pewien instrument wsparcia dla mieszkańców, jednak pod warunkiem, że spełni swoja rolę, tzn, złagodzi drastyczny wzrost ceny. Uchwalona dopłata tej roli nie spełnia i jest broniona jak niepodległość. Dlaczego? Arogancja i nieliczenie się z ludźmi, to sztandary tej władzy. Należy pochwalić starania dyrektora o odcięcie od sanitarki wód deszczowych, roztopowych, artezyjskich i drenażowych, jak również o uszczelnienie sieci. To trudne, ale niezmiernie ważne, wyprostuje wszystko. Pewnie ze nie za darmo i nie już teraz. Za te sprawę warto trzymać kciuki. Antoni
    PS. Troszkę później, albo jutro dopiszę więcej, bo teraz muszę kończyć. Pozdrawiam wszystkich uczestników tej dyskusji.

    OdpowiedzUsuń
  114. Jak burmistrz chciał teraz, po wszystkim, dojaśnić ludziom, o co chodzi w nowej taryfie, to powinien odesłać ich do tego blogu i nie zawracać głowy dyrektorowi. Moim zdaniem artykuł dyrektora GWiK nie za wiele wniósł do sprawy. Ludzie się obudzą z chwilą otrzymania rachunków za wodę i ścieki po nowemu. Obywatelska inicjatywa uchwałodawcza, to tylko kwestia czasu.Tadek

    OdpowiedzUsuń
  115. Nie więcej jak 10 zł brutto za metr wody i ścieków powinni płacić mieszkańcy naszej gminy po podwyżce cen na 2015 rok. Jeśli ktoś zwariował, to co tu jeszcze robi? Pożal Boże takich radnych. Dla kogo jesteście, u diabła? Henryk

    OdpowiedzUsuń
  116. Wdzięczność dla burmistrza? A gdzie wdzięczność i podzięka dla wyborców? Choroba samorządowa drąży naszą gminę. To degrengolada. Czy mamy czekać na kolejne popisy tych popaprańców? Już dziś się podpisuję pod inicjatywą obywatelską dla podwyższenia dopłaty. Iwona

    OdpowiedzUsuń
  117. Te historyczne zmiany w gospodarce ściekowej w gminie wg artykułu to również historyczne sprzeniewierzenie się zasadom samorządności gminnej. Wg tego, co tu napisano, nie mam wątpliwości, że z gminy uczyniono jakieś półprywatne latyfundium. Porównanie rady do nie bardzo kumatej orkiestry pod batutą burmistrza terrorysty pasuje, jak ulał do sytuacji. Zauważmy, że na różnych zaproszeniach burmistrz podpisuje się i ustawia przed przewodniczącym rady. To nie powinno się zdarzać. Mamy namacalny dowód megalomanii tego facecika i tchórzliwe poddaństwo przewodniczącego. Zaśmierdziało dyktaturą. Śmieszne. Henryk

    OdpowiedzUsuń
  118. Obiecałem coś jeszcze dopisać w sprawie artykułu dyrektora GWiK, Pana Aleksandra Janowskiego. Otóż, w przypadku budowy własnej oczyszczalni ścieków problem wód deszczowych, roztopowych i wszystkich innych miałby również wpływ na wysokość ceny ścieków, przede wszystkim z racji utrudnień eksploatacyjnych wywołanych gwałtownym wzrostem strumienia napływających ścieków. Ale nie byłoby wtedy bezsensownego płacenia spółce MWiK w Koszalinie za te wody, jak za ścieki komunalne. Niech mi ktoś powie, że się mylę. O ilościach wód deszczowych, roztopowych i innych wspominałem wcześniej a dane są oficjalne, wystarczy spojrzeć do dokumentów GWiK załączonych do uchwały taryfowej.
    Myślę ponadto, że Pan dyrektor się minął z prawdą na samym początku artykułu, gdy pisze, że wtedy gdy projektowano i uruchamiano oczyszczalnię ścieków nie obowiązywały normy oczyszczania dotyczące redukcji związków biogennych. Chodzi o usuwanie ze ścieków związków azotu i fosforu, żeby nie dochodziło do zarastania akwenów, do których wprowadza się ścieki oczyszczone. Wiem, że te wymogi były zawsze, z tym, że czasowo złagodzone ich działanie. Jeśli oczyszczone ścieki nie wpływały wprost do odbiornika wodnego ani bezpośrednio do jego dopływu, to usuwanie tzw. biogenów nie obowiązywało. Jeśli było inaczej, to proszę mnie poprawić, najlepiej tutaj, na tym blogu i się nie wstydzić.
    Antoni

    OdpowiedzUsuń
  119. A czy nie sądzi Pan, Panie Antoni, że załączona do artykułu tabelka z cenami za wodę i ścieki w sąsiednich gminach jest jakaś taka niedorobiona? Czegoś mi brakuje. Małgorzata.

    OdpowiedzUsuń
  120. Masz rację, Małgosiu. Do tej tabelki nie załączono żadnego komentarza i przez to ma charakter tendencyjny. Wg mnie i ona stanowi element zamówienia. We wcześniejszych naszych wpisach czytelnik znajdzie wyjaśnienie wielu wysokich cen wody i ścieków w niektórych gminach, głównie z dorzecza Parsęty. Ma rację Tadek w ostatnim swoim wpisie i to z wielu powodów. Poza wszystkim nic nie stało na przeszkodzie, aby w tabeli umieszczono również stawki za wodę i ścieki obowiązujące w Koszalinie. Antoni

    OdpowiedzUsuń
  121. Mam przyjemność poinformować, a właściwie przypomnieć, że w 2015 roku mieszkańcy Koszalina płacą 3,28 zł brutto za metr sześcienny wody i 4,56 zł brutto za metr sześcienny ścieków. Jest to łącznie 7,84 zł brutto za metr sześcienny wody i ścieków. Moja przyjemność wynika z faktu, że po brutalnym wyrzuceniu mnie z pracy w GWiK, od 2012 roku pracuję w koszalińskich MWiK i mam osobisty w to wkład. Żal, że w gminie Sianów musi być aż tak inaczej. Jerzy Gałązka

    OdpowiedzUsuń
  122. Słyszałam coś o tym, współczuję. Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  123. Znam historię tego zwolnienia. Nie do pozazdroszczenia. Berlicki zrobił to z niebywałą premedytacją i chamstwem, nie wykazując najmniejszej klasy. Oby sam nie musiał nigdy przeżywać czegoś podobnego. Ale kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Może Pan Gałązka kiedyś przybliży szczegóły tamtego wydarzenia. Wielu przyjęłoby to z niedowierzaniem. Gość nie miał żadnych skrupułów wtedy i nie ma ich do dzisiaj. Słyszałem, że jakiś czas temu na sesji zamiast odpowiedzieć na pytania Pana Gałązki, burmistrz był uprzejmy, tzn. bardzo nieuprzejmy skwitować sprawę słowami: - Przecież mogłem zwolnić Pana dyscyplinarnie. Wiem, że gdyby mógł, na pewno by tak zrobił. A tu, proszę bardzo - jaki był dobroduszny, do rany przyłóż. Szatańskie nasienie, hipokryta jeden. Tadek

    OdpowiedzUsuń
  124. Artykuł w gazetce o cenie ścieków i w ogóle o rewolucji w gospodarce ściekowej w gminie Sianów, czytaj: reakcja burmistrza na blog P. Kłobucha, to typowy łabędzi śpiew. Irena

    OdpowiedzUsuń
  125. Bywa, że i łabędzi śpiew brzmi pięknie. Temu, niestety, daleko do ideału. Piszę te słowa po przeczytaniu artykułu i ostatnich wpisów na blogu. Jak zmusić to towarzystwo do odpowiedzi na zadane pytania? Widać mają coś na sumieniu. Tadek

    OdpowiedzUsuń
  126. Jak wrócę - wszystko będzie idealnie - obiecuję!
    SMUTNY ANONI.

    OdpowiedzUsuń