piątek, 9 stycznia 2015

Sołtys w Pałacu Prezydenckim

Do Warszawy dostać się zimą z Węgorzewa nie jest łatwo, ale gdy zaprasza zaprasza Kancelaria Prezydenta RP, to się nie odmawia... 
Wczoraj uczestniczyłem w panelu eksperckim "Obszary wiejskie w rozwoju kraju. Co dynamizuje, a co hamuje rozwój?"
W spotkaniu brali głównie udział ministrowie, naukowcy, posłowie i doradcy.
W tym prestiżowym gronie znalazłem się wraz z  dwójką sołtysów: Leszkiem Majczyną z Mazowsza i Basią Czachurą z Wielkopolski.
Miałem też jedyną w swoim rodzaju szansę, aby znaleźć się sam na sam w kaplicy prezydenckiej.

Jednak nie po to jechałem do Warszawy, aby robić sobie zdjęcia, ale żeby zabrać głos w dyskusji i powiedzieć głośno to co myślą tysiące liderów wiejskich w Polsce: "Należy wprowadzić kadencyjność sprawowania urzędów wójtów i burmistrzów"
Bo skoro w tym Pałacu Prezydenckim tylko przez dwie kadencje może być ta sama osoba, to dlaczego nie ma takich zabezpieczeń demokracji na najniższym szczeblu ?

19 komentarzy:

  1. Gratuluję. Brawo. Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje gratulacje!!! To na naprawdę bardzo duże wyróżnienie. Serdecznie pozdrawiam. Kazimierz Salik.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, Sołtys - celebrycisz;)))) Tylko tak trzymać;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mhh..., wszystko super, gratuluje wyróżnienia. Mam jednak nadzieje, że ta Warszawa wcale się Panu , nie podoba i nie zmieni Pan nigdy miejsca zamieszkania :))) Pozdrawiam S.C.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zmienić adres, to zmienić przeznaczenie"

      Usuń
    2. Harry Potter :)))

      Usuń
  5. Gratuluje Panu zaproszenia i cieszę się, że mógł Pan zabrać głos w tak waznej debacie.
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  6. Głupi pomysł z tą kadencyjnością, wyborcy powinni decydować czy burmistrz ma być na 2 czy 5 kadencji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dlaczego takie ograniczenia są w stosunku do kadencji Prezydenta ?

      Usuń
  7. Nie wiem, moim zdaniem tutaj też powinni decydować wyborcy. A czemu Pan jest za ograniczenie praw wyborców?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błędny wniosek.
      Nie jestem za ograniczeniem praw wyborców.
      Jestem za zwiększeniem standardów i dlatego chcę, aby wzorować się na urzędzie Prezydenta RP.

      Usuń
  8. A nie zauważa Pan dysproporcji jakościowej jaka występuje wśród kandydatów na prezydenta kraju a tymi na stanowisko wójta/burmistrza? O ile kandydaci na prezydenta kraju zazwyczaj prezentują jakiś tam poziom o tyle z kandydatami na burmistrza bywa tak, że względny poziom ma tylko jeden. I Pan chce tego jednego wyeliminować? Toż to promowanie, delikatnie mówiąc, obniżania standardów.
    Poza tym zgadzam się z przedmówcą, że idea, którą Pan promuje jest ograniczaniem mojego wyboru. Jak mi się burmistrz, który rządzi 20 lat przestanie podobać to po prostu więcej na niego nie będę głosował a póki robi coś świetnie to niech robi to dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie przekonuje ta argumentacja:
      "Oczywiście należy docenić pracę prezydentów, którzy mają widoczne efekty i których ludzie chcą wybierać. Ale nawet tam winno się dać szansę innym kandydatom, bo nic tak nie rozwija demokracji jak zdrowa konkurencja i wykazanie się prawdziwą przedsiębiorczością w działaniu. Tych sprawdzonych pozytywnie włodarzy nie można gubić. Wielu z nich może zostać posłem lub senatorem. Można ewentualnie zastanowić się nad pewną karencyjnością i dać im możliwość ubiegania się o ponowny wybór, ale po czterech latach przerwy.Warto też zwrócić uwagę na fakt, że często w małych gminach ludzie nie chcą konkurować z wójtem, bo albo się do niego przyzwyczaili albo boją się konsekwencji. Urząd jest w takiej małej społeczności lokalnej nie tylko decydentem w wielu sprawach, ale często też największym pracodawcą. Ustawowo wprowadzona kadencyjność spowodowałaby, że poprzez wymianę lokalnych liderów poszerzyłoby się grono ludzi, którym dana jest możliwość zarządzania. To dobrze służy tworzeniu elit i rozwojowi społecznemu. Rośnie bowiem szansa na pojawienie się nowych liderów. Znikłby też swoisty lęk wyborczy, wyborcza bierność spowodowana tym, by „nie narazić się” obecnej – wieloletniej i utrwalonej władzy – władzy, której w potocznym myśleniu zmienić się nie da. "
      Pełna lista argumentów w tym wywiadzie:
      http://niezalezna.pl/61426-samorzadnosc-kadencyjnosc-demokracja

      Usuń
  9. Nie zauważacie jednego prostego faktu, że burmistrz po kilku kadencjach "karmi z ręki" i "hoduje sobie radnych, którzy ślepo idą za nim. Tak jest w przypadku paru radnych w naszej gminie: Danielewicz, Przygudzki to pracownicy gminy, którzy korzystają z miejskiej kasy i urabiają sobie wyborców. To nie jest zdrowe dla demokracji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc tak sam sobie wystawiasz opinię o tym jak uboga jest Twa wiedza na temat radnych. Przygudzki został radnym pierwszy raz w życiu więc nie wiem kiedy burmistrz miał go hodować i karmić. Poza tym Twój wpis to brak szacunku dla ludzi, którzy go wybrali a było ich sporo bo wszedł do rady z czwartym wynikiem.

      Usuń
  10. Brawo panie Piotrze.To wielkie wyróżnienie dla naszej gminy . Ale nie widziałam gratulacji na stronie sianowskiej. A ukazuje się tam tyle ,,samochwałek'' zupełnie nie istotnych

    OdpowiedzUsuń
  11. Te debaty u prezydenta można rozbić o kant d..., nic z nich nie wynika to strażnik żyrandola i kolega Palikota, który przyniósł do telewizji świński ryj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż ... każdy mierzy względem siebie.
      Ja mierzę względem siebie, a Pan mierzy względem Palikota ...

      Usuń
  12. Kadencyjność sprawowania urzędów samorządowych to dobry pomysł na podreperowanie lokalnej demokracji :) Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń