środa, 15 sierpnia 2012

Rogatywki na scenie

Koncerty na wielkiej scenie w amfiteatrze wywołały pospolite ruszenie wśród zespołów w całym regionie. 
I to się chwali, bo to oznacza, że jest zapotrzebowanie na śpiewanie piosenek patriotycznych.
Ale, ale.... w tej licznej grupie wykonawców, nie zauważyłem młodzieży. A to oznacza, że dla nich 15 sierpnia niestety nie ma większego znaczenia. 
My w każdym razie wracamy z tarczą - "Złoty Dukat" zdobył wyróżnienie !
Świetnie się złożyło, że w Święto Wojska Polskiego odbyło się premierowe wykonanie naszej piosenki "Ułani z Węgorzewa".
No i te rogatywki, wierne kopie tych ułańskich z 45 roku...
Nikt takich nie miał !

17 komentarzy:

  1. Gratulujemy wyróżnienia! Panie wyglądały naprawdę bardzo interesująco i oryginalnie:)

    Co do braku młodzieży, to może po części winna była pogoda, po części inne "atrakcje" związane z sierpniowym świętem. W Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu, gdzie przez cały wczorajszy dzień jako ułani pełniliśmy wartę, młodzieży (na szczęście) nie zabrakło. Także mimo wszystko jest nadzieja...

    Pozdrawiamy serdecznie

    GRH 2. pułku ułanów 1. WBK

    OdpowiedzUsuń
  2. Refleksja na temat ułanów z Węgorzewa

    J. Piłsudski [Nie ma lepszej pożywki chorobotwórczej dla bakteryj fałszu i legend, jak strach przed prawdą...
    [Źródło: Rok 1863, Wstęp, 1924 ]

    1 Brygada Kawalerii - w skład , której wchodzili ułani z Węgorzewa to formacja wchodząca w skład Wojska Polskiego .

    Po ukończeniu szkolenia i otrzymaniu wyposażenia, 1 Brygada Kawalerii osiągnęła gotowość bojową w czerwcu i została skierowana do Chełma... 15 sierpnia 1944 wzięła udział w defiladzie w Lublinie i przemaszerowała przed m.in. przewodniczącym KRN BOLESŁAWEM BIERUTEM ...
    [ http://www.konflikty.pl ] - Dział Historia; Rocznice ]

    OdpowiedzUsuń
  3. Obok wyszkolenia wojskowego żołnierze poddawani byli intensywnej indoktrynacji politycznej, zadania te wykonywali aktywiści, sowieccy komisarze polityczni (tzw. politrucy). W 1 Bygadzie Kawalerii taką rolę pełnił Stanisław Arkuszewski- tapicer , członek PPR, PZPR, ORMO i ZBoWiD.

    W 1945 roku na 40 tysięcy oficerów Ludowego Wojska Polskiego było 18 996 oficerów sowieckich, w tym 36 generałów. Ta polityka kadrowa nie ominęła również 1 Brygady Kawalerii. Pułkiem ułańskim : 2. dowodził : mjr Konstanty Czernow, a od 26 czerwca 1945 roku – mjr Jan Nowikow zaś 3. mjr Dymitr Gryn itd .

    Część przedwojennych OFICERÓW, UŁANÓW, WYMORDOWAŁA NKWD ( rękoma Ł. Berii ) w Ostaszkowie, Katyniu, Starobielsku, Charkowie, Miednoje oraz w Bykowi i Kuropatwach. Ginęli oni w egzekucjach z honorem, od zdradzieckiego strzału w tył głowy... wierni do końca swoim ideałom, Bogu i Ojczyźnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. W czerwcu 1943 Wódz Naczelny i premier RP gen. Władysław Sikorski uznał wojsko Zygmunta Berlinga za polską dywizję komunistyczną, o charakterze dywersyjnym, samego jego twórcę za zdrajcę, który zdezerterował z Wojska Polskiego. [ Sławomir Cenckiewicz, Długie ramię Moskwy. Wywiad wojskowy Polski Ludowej 1943-1991 (wprowadzenie do syntezy), Poznań 2011, s. 46. ]

    Decyzja stworzenia polskiej armii, stanowiącej instrument ówczesnej polityki sowieckiej, związana była ściśle ze stalinowskimi planami dotyczącymi stworzenia ustroju komunistycznego w powojennej Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na rogatywkach, o których Pan pisze, i których zdjęcie zamieszcza Pan na blogu , w moim odczuciu znak orła i owszem widnieje... ale jest bez Boga i korony... Nie o takie wartości, walczyli ułani z Kampanii Wrześniowej 1939 r. Dobitnym tego dowodem są losy są losy podpułkownika Edwarda Pisuli . Objął on dowództwo nad 3 pułkiem ułanów w 1 Bygadzie Kawalerii w sierpniu 1944 . W początkach sierpnia 1944 r wraz z dowódcą E. Pisulą 1 Brygada dotarła na warszawską Pragę. Po drugiej stronie Wisły trwało Powstanie Warszawskie . Żołnierze z 1 Brygady patrzyli, jak kilkaset metrów od nich ginęli ich koledzy – akowcy, cywile, kobiety, dzieci. Podpułkownik Edward Pisula przygotował plan przejścia pułku nocą przez Wisłę. Ktoś jednak zdradził jego plany . Za tą niesubordynację – a może za swoją akowską przeszłość - został w listopadzie ukarany. Odsunięto go od dowodzenia pułkiem i internowano w Skrobowie koło Lubartowa, 30 kilometrów od Lublina. W tym czasie (jesień 1944 roku) z szeregów ludowego wojska niemal masowo wyciągano akowców. Większość z nich, po ciężkich przesłuchaniach, wysyłana była na wschód i osadzana w więzieniach. W 1946 r . - 9 czerwca odbył się proces aresztowanych oficerów ze Skrobowa we Włochach . Przed Sądem Wojennym Warszawskiego Okręgu Wojskowego stanął również podpułkownik Edward Pisula. Akt oskarżenia obejmował 14 osób. Sąd wydał surowe wyroki - 5 osób skazano na karę śmierci, 3 osoby dostały po 10 lat więzienia, jedna osoba 9, a pozostali
    po 3 i 4 lata. Pułkownik Pisula dostał wyrok 3 lat więzienia z pozbawieniem praw publicznych na dwa lata. Datę rozpoczęcia kary wyznaczono od 18 kwietnia 1945 roku. Wszystkich skazanych
    na śmierć później ułaskawiono i zamieniono im wyrok na 15 lat więzienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. W niecały miesiąc po wyroku, 5 lipca, Pisula został przyjęty z Zarządu Głównego Informacji WP (a więc z Włoch) do Więzienia Karno-Śledczego Warszawa-Praga. Wpisano go do księgi więziennej pod numerem II.381. W tydzień później więzień już nie żył. Dopiero 17 listopada 1945 roku sekretarz więzienia zawiadamiał Sąd Okręgowy o normalnej (sic!) śmierci więźnia Edwarda Pisuli, który zmarł dnia 12 lipca 1945 roku w ambulatorium tut. więzienia. Dlaczego zaznaczono, że śmierć była „normalna” ? Okoliczności śmierci pułkownika E. Pisuli budzą cały czas wątpliwości. Nie wiemy, gdzie pochowano pułkownika . Podobno zwłoki mordowanych więźniów zakopywano na Cmentarzu Bródnowskim. A może na Mokotowie? W 2000 roku, z inicjatywy prywatnych osób, na Bródnie stanął pomnik - symboliczny grób. Wśród wielu nazwisk znalazło się na nim też miejsce dla ppłk. Edwarda Pisuli , jednego z ostatnich ułanów, który pozostał wierny swoim ideałom.

    OdpowiedzUsuń
  7. P.S

    Nie byliśmy na I Prezentacje Piosenki Patriotycznej i Wojskowej w Koszalinie , ale pojechaliśmy do Kołobrzegu na Interfolk ...Chociaż jest on festiwalem, na którym nie przyznaje się miejsc i dyplomów jego uczestnicy i widzowie z którymi rozmawialiśmy twierdzą, że najważniejsza jest wspólna zabawa... Młodzież na szczęście dopisała ! Z imprezy przysyłamy zdjęcie pięknych dziewcząt, których naprawdę nie brakowało :)))

    http://koszalin.naszemiasto.pl/galeria/opis/1509057,miedzynarodowe-spotkania-z-folklorem-interfolk-2012-w,galeria,3237461,id,t,tm,zid.html#galeria-duze-zdjecie

    OdpowiedzUsuń
  8. Sprostowanie - errata:
    Omyłkowo w mojej notatce w dacie procesu E. Pisuli widnieje data 1946 r . - 9 czerwca. Proces aresztowanych oficerów ze Skrobowa we Włochach odbył się 9 czerwca 1945 r.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaskoczyło mnie to nagłe zainteresowanie ułanami, którzy w 1945 byli żołnierzami I Armii WP.
    Nie mam zamiaru podważać przytoczonych faktów, bo przecież wiadomo, że sowieci trzymali swoich ludzi na stanowiskach dowódczych i w pełni kontrolowali te jednostki, ale to rzecz powszechnie znana...
    Te rogatywki z orłem bez korony to nie jest wina prostych żołnierzy, bo oni pewnie by woleli tradycyjne symbole, ALE NIE MIELI WYBORU.
    Jak sądzę prości ułani, mieli tego pecha, że nie mogli pójść z Andersem, bo gdy on formułował armię, to oni byli pod okupacją niemiecką.
    Gdy przeszedł front i pojawili się sowieci, to ten wybór zawężał się do: trafić w ręce NKWD, albo iść do Berlinga. Myślę, że idąc do Berlinga wybierali mniejsze zło, bo w ICH sytuacji nie było dobrego wyjścia.
    Nie zgadzam się na to, aby prostych ułanów obarczać brakiem sukcesów z dominacją sowiecką. Czy mieli realne szanse na udzielenie pomocy walczącej Warszawie? Nie sądzę, bo bez zgody Stalina, nawet brytyjskie samoloty nie mogły po zrzutach lądować na sowieckich lotniskach polowych.
    Mimo to myślę, że to byli dzielni żołnierze, którzy pokazali na Wale Pomorskim jaka jest ich wartość w walce z Niemcami.
    Do Węgorzewa trafił szwadron polskich ułanów, którzy pochodzili zza Buga i tragedia ich polegała też na tym, że po wojnie nie mogli wrócić do swych domów, z których ich wyrzucił dotychczasowy "sojusznik".

    OdpowiedzUsuń
  10. -----------------------

    OdpowiedzUsuń
  11. Sam Pan zaprosił do eksploracji tematu ułanów na swoim blogu , więc dlaczego jest Pan zdumiony ? Temat ten jest, jak najbardziej intrygujący i ciekawy. Zanim przejdę do meritum kwestii na wstępie mojej wypowiedzi pragnę wyjaśnić Panu, że fakty to jest to , co zaszło lub zachodzi w rzeczywistości. Faktów historycznych nie podważa się.
    Na kanwie naszej dyskusji piszę o samych faktach i tylko faktach.
    FAKTY HISTORYCZNE o 2 Pułku Ułanów to :
    1. UCZESTNICZYŁ , podobnie jak 3 pułk ułanów LWP, W LIKWIDACJI STRUKTUR POLSKIEGO PAŃSTWA PODZIEMNEGO I ARMII KRAJOWEJ
    2. 1 BK WP uczestniczyła czynnie w akcji propagandowej przed referendum w roku 1947. Świadczą o tym rozkazy, instrukcje i meldunki w sprawie organizacji, szkolenia i działalności grup ochronno-propagandowych [ źródło: 8 CAW, III-139-38 (rozkazy i instrukcje), III-142-20 (meldunki sprawozdania), III-144-17 (rozkazy, meldunki i korespondencja). ].
    Na koniec tego wątku informacja osobista, która, mam nadzieję, wzmocni moje zapewnienie że nie chcę nikogo obrazić, a jedynie wskazać na fakty. Otóż stryj mojej babci zginął jako żołnierz LWP podczas walk o Wał Pomorski, ale to smutne dla mojej rodziny wydarzenie nie zmienia przecież prawdy historycznej o 2 i 3 PUŁKU UŁANÓW.

    OdpowiedzUsuń
  12. Argumentacja ,że prości ułani szli do armii Berlinga bo nie mieli innego wyjścia jest dziwna. Ci, którzy uciekali przed branką do Powstania Styczniowego też nie mieli wyjścia ? Przecież mogli pójść na ileś lat do wojska caskiego. W mojej notatce piszę o wartościach.
    Bohaterstwo, ofiarność są największym w naszej historii przejawem walki o wolność i sprawiedliwość jako wartości wyższe niż życie ludzkie, kalectwo i wszystkie dobra materialne. Byłoby ciężkim błędem nie doceniać, a co gorsze odżegnywać się od takich wartości duchowych. Edward Pisula spełnił swój obowiązek żołnierski ponad zwykłe możliwości ludzkie i aż do końca. W mojej opinii pozostanie on na zawsze w naszej historii najpiękniejszym wzorem żołnierza walczącego o swoje ideały.

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro pisze Pan o ułanach na swoim blogu, uważam, że przypomnienie o postawie pułkownika Edwarda Pisuli jest jak najbardziej na miejscu, tym bardziej że był dowódcą 3 pułku ułanów 1 BK. 15 września dowódca 1. frontu Konstanty Rokossowski nakazał Berlingowi przygotowania „do forsowania rz. Wisły w celu uchwycenia przyczółka na jej brzegu zachodnim w rejonie Warszawy". Pułkownik Edward Pisula razem z pułkiem dotarł do Warszawy i przygotowywał go do przeprawy przez Wisłę. Zdradzony przez innego oficera, zdekonspirowany jako czynny członek AK, internowany został w obozie NKWD dla żołnierzy AK w Skrobowie. Stamtąd przewieziony został do więzienia na Pradze. Zmarł 12 lipca w wyniku nieludzkiego śledztwa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Węgorzewscy ułani służący w wojsku Berlinga byli elementem i narzędziem systemu sowieckiego.
    Jeśliby chcieć najkrócej scharakteryzować system komunistyczny w Polsce - z tego punktu widzenia, który nas tu interesuje - można stwierdzić, że w swych początkach (1944-1956) był zbrodniczy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Podam Panu fakty najświeższe z sierpnia 2012 r .
    Podczas remontu plebanii parafii pw. św. Wojciecha w Porytem niedaleko Łomży odnaleziono dokumenty sporządzone przez dowódcę Białostockiego Okręgu AK [ przekazano do IPN Białystok]. Wiele z raportów, kierowanych jest do Naczelnego Wodza i Rządu Polskiego w Londynie. W dokumencie sporządzonym 25 marca 1945 roku płk. Władysław Liniarski ps. „Mścisław” melduje Naczelnemu Wodzowi - "NKWD i Berlingowcy stosują niesłychany terror na ludności polskiej. Grabieże, mordy, gwałty. Dnia 7 marca spalono wieś Guty, powiat Ostrów Mazowiecka. Ludność wymordowana, kobiety i dzieci, żywcem wrzucane w ogień". [...] Meldunki kończą zdania: „ Oto wolność przyniesiona przez Rosję dla Polski" […] ." Ludność prosi o skuteczną interwencję u rządu Ameryki i Anglii, o przysłanie komisji do zbadania zbrodni popełnionych na Narodzie Polskim przez NKWD i Berlingowców" .

    OdpowiedzUsuń
  16. .Podczas konferencji prasowej ks. Domiński był bardzo poruszony wagą swojego odkrycia, ale też opisami tortur zadawanych żołnierzom AK. Cytuję: „ Jest mowa o więzieniach, bestialskich torturach, o wstrząsającychbrodniach, o których nigdy wcześniej nie słyszałem. To niesłychane, ile ci ludzie dla Polski wycierpieli . Dla mnie osobiście te dokumenty mają wartość olbrzymią, ponieważ mój stryj, który nosił to samo imię co ja - Jan Domiński, był jedną z ofiar „.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pan na swoim forum stwierdza jedynie fakt przybycia do Węgorzewa ułanów 2 pułku.
    Dla obiektywnej oceny postaw żołnierskich należałoby zbadać motywy przystąpienia do wojska Berlinga każdego z nich. Który wierzył,że dla dobra ojczyzny walczy z bandytami, który chronił swoje życie, czy rodzinę, a który był z przekonania komunistycznym siepaczem. Trzeba też zbadać indywidualne poglądy każdego z nich: który walczył za ojczyznę, a który był radzieckim pachołkiem. Lęk przed tym, żeby powiedzieć prawdę w społeczeństwie istnieje , a pokolenia ludzi urodzonych na Kresach już odchodzą. Przychodzą jednak następne, które powinny znać prawdę o tym, co wydarzyło się na tych ziemiach, kim byli ich dziadowie, ojcowie... Życzę Panu dotarcia do obiektywnej prawdy i faktów historycznych dotyczących ułanów z Węgorzewa.

    OdpowiedzUsuń