Mnie namawiać nie trzeba do współpracy z Kaszubami, bo dla nich i dla mnie Pomorze znaczy bardzo wiele.
Od 2015 r współpracuję z nimi w przy organizacji Odpustów Kaszubskich na Świętej Górze Polanowskiej.
Duże wsparcie udziela nam burmistrz Polanowa Grzegorz Lipski, który wczoraj został uhonorowany specjalną statuetką przez franciszkanina ojca Janusza Jędryszka.
To dzięki ojcu Januszowi powstała pustelnia franciszkańska i znów pojawili się tu Kaszubi.
W tym roku z naszego sołectwa Węgorzewo przybyło na odpust dziesięć (dużych i małych) osób !
Pewnie niektórych nurtuje pytanie: "Dlaczego my trzymamy z Kaszubami ?"
Dla mnie odpowiedź jest prosta: ... bo Kaszubi w swoim hymnie śpiewają "Më trzimómë z Bògá"
Jest takie miejsce pod Polanowem, które ma dla mnie wyjątkowe znaczenie. Osobiste.
Dziś na Świętej Górze Polanowskiej spotkał się Komitet Organizacyjny II Odpustu Kaszubskiego.
Zostałem zaproszony do udziału w nim przez ojca Janusza Jędryszka, wyjątkowego człowieka który ma dar zjednywania ludzi.
Przez 500 lat w tym miejscu były tylko ruiny klasztoru zniszczonego podczas reformacji.
Teraz jest tu pustelnia franciszkańska, do której zaprojektowania ojciec Janusz zaprosił Jana Sabiniarza. Nie bez powodu właśnie jego, bo to ten architekt specjalizuje się w kaszubskim budownictwie regionalnym. I tak powstało miejsce, które swym pięknem przyciąga nie tylko Kaszubów ...
Spotkałem ich w sobotę przed pierwszą w nocy. Szli w kamizelkach zwartą grupą całą szerokością jezdni. Przed sobą mieli jeszcze dobrą godzinę drogi ...
Potem dowiedziałem się, że była to jedna z trzech grup mężczyzn, które z trzech kierunków zmierzały tej nocy do Polanowa. Jedna szła z Góry Chełmskiej, pozostałe szły z Bobolic i Miastka.
Ich celem była Święta Góra Polanowska. Tam o 4 rano biskup Dajczak czekał na mężczyzn.
Każdy pokonał ponad 30 kilometrów. To był męski dystans, bez kobiet. Bo czasami tak trzeba ...
To co wydarzyło się w sobotę 13 czerwca wejdzie do historii Kaszub. Po prawie 5 wiekach od reformacji Kaszubi powrócili na Świętą Górę Polanowską.
Uroczysty przemarsz kaszubskich pocztów sztandarowych i chorągwi z całego Pomorza rozpoczął się w Polanowie przy pomniku św. Ottona ... który wyrzeźbił nasz Władek Godyla z Węgorzewa !
W uroczystej mszy świętej odprawianej po kaszubsku uczestniczyło rekordowa liczba około 800 osób.
Miałem przyjemność prowadzić koncert na tym historycznym Pierwszym Odpuście Kaszubskim, gdzie wysłuchaliśmy nie tylko muzyki, ale i wierszy kaszubskich, które recytowała poetka Ida Czaja.
Wystąpiło siedem zespołów z Kaszub, Kociewia i Krajny, a w tym gronie tylko jeden reprezentant województwa Zachodniopomorskiego - "Złoty Dukat" z Węgorzewa.
Dziękujemy za zaproszenie ! Dla nas to duży honor, być w tym historycznym momencie ramię w ramię z Kaszubami.
Nadmiar informacji nie jest informacją - jest szumem i dlatego czasami trudno jest zauważyć, że dzieje się historia. Natomiast cisza w pustelni franciszkańskiej sprzyja zatrzymaniu się i dostrzeżeniu tego co istotne.
Z tego miejsca już można zauważyć to, co przeoczą telewizyjni komentatorzy, że po kilkuset latach Święta Góra Polanowska wraca do Kaszubów.
Ojciec Janusz zaprasza na Pierwszy Kaszubski Odpust, który odbędzie się13 czerwca w sobotę. I nie będzie to impreza lokalna, ale zjazd Kaszubów z całego Pomorza, bo swój przyjazd zapowiedziało już ponad 500 osób !
I my tam będziemy .... .... bo "Złoty Dukat" dostał specjalne zaproszenie iwystąpi pierwszy raz pośród prawdziwych zespołów kaszubskich.
Kolędy śpiewa się tylko do jutra i dlatego dziś nasz zespół "Złoty Dukat" z Węgorzewa pojechał do Polanowa,
aby wpustelni franciszkańskiej na Świętej Górze Polanowskiej zaśpiewać najpiękniejsze polskie kolędy i pastorałki.
Gospodarzem w pustelni jest Ojciec Janusz, który jest mądrym duchownym i świetnym kaznodzieją ... ... i dobrym człowiekiem z Kociewia, który ma serce otwarte i dla Polaków, i dla Ukraińców, i dla Kaszubów ...
Dlaczego ? ... wśród kur, gołębi, osłów i baranów...
Dlaczego ? ...w stajni, a nie w pod normalnym dachem ...
Dlaczego ? ... Mędrcom ze Wschodu udało się ustalić miejsce narodzenia dopiero po kilkunastu dniach ?
Wszystko jest w tej historii na przekór wyobrażeniom ludzi o miejscu właściwym dla narodzenia Boga. Ludzka logika by wyznaczyła inne miejsce i inny czas... ... ale wybierała Miłość, a nie logika ...