Przed 18-tą usłyszeliśmy szybko jadący samochód i chwilę później głuche uderzenie. Domyślałem się, że doszło do wypadku, ale po dobiegnięciu do drogi nie było widać żadnego samochodu.
Okazało się jednak, że rozbił się młody mężczyzna na ostrym zakręcie w stronę Maszkowa. Musiał wyjść o własnych siłach i upadł obok samochodu, który nadział się na drzewo. Miał szczęście, bo był w pasach i odpaliły obydwie poduszki. Ofiara była przytomna, ale skarżył się na ból złamanej nogi i ręki. Kobieta z samochodu, który zatrzymał się pierwszy nie mogła się dodzwonić po pomoc. Moja komórka była z innej sieci i złapałem sygnał 112.
Zabezpieczyliśmy drogę trójkątami ostrzegawczymi. Odciąłem zapłon. Nie ruszaliśmy rannego, aby nie uszkodzić kręgów. Karetka z Koszalina przyjechała po 14 minutach od zgłoszenia...
I to by było na tyle, ale ten wypadek to przykład totalnej głupoty człowieka, który wypadł na łuku drogi, bo gnał przez naszą miejscowość mając ze 130 na liczniku. Mogę mu współczuć, ale bardziej jestem wściekły za to, że tak arogancko jechał między naszymi domami.
A gdyby wbiegło na drogę dziecko ...
,,Moja komórka była z innej sieci i złapałem sygnał 112,,
OdpowiedzUsuńCo to za tekst w ogóle ? Same kłamstwa ! To nie prawda , że sołtys wsi wezwał pomoc. Wiem , bo byłem i widziałem.
Jak się pisze to się pisze prawdę !
Jak ktoś chce pisać o kłamstwie, to proszę być odważnym i podać nazwisko. Byłem trzecią osobą na miejscu wypadku i wciąż mam w swojej Nokii zarejestrowane połączenie z numerem 112 o 17.43. A pierwsze o co pyta dysponent to nazwisko zgłaszjącego, łatwo więc sprawdzić jak było naprawdę.
OdpowiedzUsuńtak na marginesie to troche nie wypada wstawiac takich zdjec..facet lezy polamany a pan mu zdjecia robi
OdpowiedzUsuńsołtys mówi prawdę bo byłem tam na miejscu tego wypadku i słyszałem jak dzwonił na nr.112
OdpowiedzUsuńNie jestem hieną z "Faktu" albo z "Super Ekspresu", dlatego też nie mam zamiaru epatować widokiem ofiary. Współczuję ofiarze wypadku i jego rodzinie, ale mam nadzieję, że tego co się stało wyciągnie wnioski. Szkoda życia po prostu.
OdpowiedzUsuńPanie Sołtysie roszę nie pisać o swoich nadziejach co do wniosków wyciąganych przez ofiarę wypadku (bez względu na prędkość, osoba nie znająca tego zakrętu ma "prawo" się tam rozbić). Zanim został Pan sołtysem i zapewne mieszkańcem Węgorzewa, rozbił się tam "maluchem" jeden z mieszkańców naszej wsi. Piszę "naszej" choć nie mieszkam tam od 5 lat. Wracając do tematu dziękuję Panu za informacje nt. tego co się tam dzieje. Nie wątpię w Pana złe intencje, ani tym bardziej brak popmocy osobie poszkodowanej, wręcz przeciwnie. Do tej pory sądziłem, że wieś Węgorzewo ogarnął marazm. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJakub Iwanowski - brat Huberta
A ja ciągle poszukuję odpowiedzi na niezwykle ważne pytanie: KTO WEZWAŁ POMOC???
OdpowiedzUsuńJak kto wezwał pomoc ?
OdpowiedzUsuńAgnieszka Szujewska, mieszkanka Węgorzewa , która była pierwsza na miejscu zdarzenia
a sa te filmy lub zdjecia gdzies? bo przejezdzalem obok tego zdarzenia
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńSorry, ale nie będę tolerował wulgaryzmów.
OdpowiedzUsuńLepiej się zastanów nad tym co piszesz anie nad wulgaryzmami!!! i wrzucaniem filmów i zdjęć !!! " Nie jestem hieną z "Faktu" albo z "Super Ekspresu" " jak uważasz że nie jesteś hieną to po co wrzucałeś zdjęcia i filmy?? HIENO !! Chciałbyś żeby ktoś inny wrzucał zdjęcia i filmy syna na neta jak jest poszkodowany?? podejrzewam że nie!!
OdpowiedzUsuńofiara wypadku...